RE: [dreamland] Moje własne słowa OFF TOPIC

From: TomBond van D. <krol_tombond_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Tue, 30 Aug 2005 20:38:48 +0200


> >No jednak Dreamland to nie Stany Zjednoczone ;-)))
>
> No pewnie że nie Stany. My znamy się na prowadzeniu polityki
> zagranicznej ;) i szanujemy prawa obywatela...
>

Skoro już zeszliśmy na realną politykę zagraniczną... Zamiast Stany Zjednoczone, proponuję "republikańska administracja prezydenta Busha" :) Bardzo proszę o precyzję, bo budujemy stereotypy które potem idą jak echo po internecie.
W ostatnich wyborach 51% Amerykanów poparła niestety Busha, ale 48% zażarcie była mu przeciwna i głosowała na Johna F. Kerry'ego, który - zapewniam - na pewno Bushem by nie był :)
Różnica między stanem Teksas a stanem Nowy Jork jest mniej więcej taka jak między Mandragoratem Wandystanu a Królestwem Dreamlandu. Rzeczywistość często jest bardziej skomplikowana niż byśmy chcieli :-)

Pozdrawiam,

(-) TomBond van D. Received on Tue 30 Aug 2005 - 11:39:16 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET