Skoro już Ekscelencja powiedział A, to może powiedziałby też B? Bo opinia publiczna Dreamlandu z pewnością jest nie doinformowana. Oto dowiadujemy się od WE, że odbyły się jakieś tajne negocjacje inicjowane przez dreamlandzki rząd. Cóż takiego negocjowano? Sam Ekscelencja mówi, że pan Milewski "miał się w Wandystanie świetnie". Więc proszę nam powiedzieć! Co takiego jeszcze świetniejszego wynegocjował sobie potajemnie od władz dreamlandzkich, a czego nie uzyskałby zwyczajnie przenosząc się do Dreamlandu? Bo jak ja na to patrzę, nie widzę tu w ogóle niczego, co możnaby negocjować.
> Trudno. Bardzo mi przykro, że Wasza Książęca Wysokość uważa mnie za
> mało wiarygodnego.
Liczyłem na bardziej otwarty umysł :-) W tej sprawie uważam Pana Milewskiego za bardziej wiarygodnego od diuka Kościńskiego, bo jest to, jak sama nazwa mówi "sprawa pana Milewskiego". Domyślam się, że w "sprawie Milewskiego" to Milewski jest osobą, która najlepiej wie czy go nagabywano, by został Dreamlandczykiem, czy sam wpadł na ten pomysł. Tak samo jak w "sprawie Kościńskiego" za najbardziej wiarygodne źródło informacji uznałbym diuka Kościńskiego :-) Mimo powyższego staram się spojrzeć na rewelacje WE otwartym umysłem. Bo świadome "podbieranie" sobie obywateli przez wirtualne państwa poprzez nakłanianie ich do przeprowadzki uważam za karygodny proceder i chciałbym wiedzieć, jeśli Dreamland miałby w nim udział. Ale po prostu sugerowana przez WE sytuacja nie wydaje mi się kleić kupy. Nikt panu Milewskiemu nie wyprał mózgu. On sam zaś twierdzi, że przeprowadził się, bo nie podobało mu się w Wandystanie. Wątpię, by mógł dojść do takiej konkluzji w ciągu nocnej rozmowy z dreamlandzkim oficerem wywiadu. Tego typu proces trwa jednak dłużej i miał zapewne początek już dawno.
> Diuk Piotr Kościński
> Ambasador Księstwa Sarmacji
Pozdrawiam,
P. Svoboda
Received on Tue 30 Aug 2005 - 10:56:20 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET