Z wielkim żalem przyjąłem konflikt pomiędzy sojusznikiem Księstwa
Sarmacji, Mandragoratem Wandystanu, a Królestwem Dreamlandu. Z żalem i
smutkiem, bo szczególnie zależy mi na jak najlepszych stosunkach
sarmacko-dreamlandzkich, a ten konflikt naszych stosunków nie poprawia.
Nie zamierzam się w ten konflikt mieszać. Pozwolę sobie jednak Wielce
Szanownym Władzom Królestwa Dreamlandu oraz Wielce Szanownym
Mieszkańcom tego wspaniałego v-państwa przypomnieć kilka faktów i
zastanowić się nad nimi.
- Władze Dreamlandu rozmawiało z co najmniej dwoma mieszkańcami
Wandystanu w sprawie ich przejścia do Dreamlandu. Jako że chodziło o
osoby w Wandystanie znaczące, nie ma się co dziwić, że Wandystan uznał
to za agresję.
- Ostatecznie do Dreamlandu przeszedł pan Milewski. Niestety, nie jest
to zwykły mieszkaniec MW, a ambasador w Dreamlandzie (!) i znaczący
polityk. Gdyby najpierw złożył rezygnację, odszedlby - przy oczywistej
niechęci Wandystanu, ale bez większych afer. Ale władze MW dowiedziały
się o tym najpierw i doszło do oczywistej w tych warunkach awantury.
Gdy pan Milewski postanowił oficjalnie złożyć rezygnację, był już stan
wojenny i początek procesu.
Niestety: próba pozyskania ambasadora obcego v-państwa to jest forma
agresji.
Niestety: pan Milewski mógł odejść spokojnie. Ba! mógł odejść po
awanturze, jako emigrant polityczny, a potem działać w Dreamlandzie w
glorii chwały. Zrobił inaczej.
Niestety: to oczywiście sprawa Dreamlandu, ale ja bym się poważnie
zastanowił, czy pan Milewski to naprawdę dobry nabytek.
Ja sam jestem emigrantem politycznym. Odszedłem z Cyberii po strasznej
awanturze ze znaną niektórym, wszewchwładną w tym v-państwie Magdą
Hasse. Wybrałem Sarmację, to jest teraz mój dom, moja Ojczyzna. I
jestem z tego dumny. A gdybym jako ambasador Sarmacji w Dreamlandzie
prowadził potajemne rozmowy w sprawie przejścia do Waszego v-państwa...
cóż, jak by to wyglądało?
Dreamland może oczywiście lekceważyć Wandystan. Może próbować
podkupywać Wandejczyków. Może lekceważyć Sarmację. I próbować
podkupywać Sarmatów. Tylko jakie sobie wystawia tym świadectwo?
I powtarzam: piszę to wszystko z ogromnym żalem, bo współpracę
sarmacko-dreamlandzka uważam za niesłychanie ważną.
Proszę traktować to jako moją własną wypowiedź, a nie jako stanowisko
władz Księstwa Sarmacji.
Pozdrowienia,
Diuk Piotr Kościński
Ambasador Księstwa Sarmacji
Received on Tue 30 Aug 2005 - 10:06:48 CEST