Moje własne słowa

From: Piotr Koscinski <p.koscinski_usunto_at_rp.pl>
Date: Tue, 30 Aug 2005 19:06:41 +0200


Z wielkim żalem przyjąłem konflikt pomiędzy sojusznikiem Księstwa Sarmacji, Mandragoratem Wandystanu, a Królestwem Dreamlandu. Z żalem i smutkiem, bo szczególnie zależy mi na jak najlepszych stosunkach sarmacko-dreamlandzkich, a ten konflikt naszych stosunków nie poprawia. Nie zamierzam się w ten konflikt mieszać. Pozwolę sobie jednak Wielce Szanownym Władzom Królestwa Dreamlandu oraz Wielce Szanownym Mieszkańcom tego wspaniałego v-państwa przypomnieć kilka faktów i zastanowić się nad nimi.
- Władze Dreamlandu rozmawiało z co najmniej dwoma mieszkańcami
Wandystanu w sprawie ich przejścia do Dreamlandu. Jako że chodziło o osoby w Wandystanie znaczące, nie ma się co dziwić, że Wandystan uznał to za agresję.
- Ostatecznie do Dreamlandu przeszedł pan Milewski. Niestety, nie jest
to zwykły mieszkaniec MW, a ambasador w Dreamlandzie (!) i znaczący polityk. Gdyby najpierw złożył rezygnację, odszedlby - przy oczywistej niechęci Wandystanu, ale bez większych afer. Ale władze MW dowiedziały się o tym najpierw i doszło do oczywistej w tych warunkach awantury. Gdy pan Milewski postanowił oficjalnie złożyć rezygnację, był już stan wojenny i początek procesu.
Niestety: próba pozyskania ambasadora obcego v-państwa to jest forma agresji.
Niestety: pan Milewski mógł odejść spokojnie. Ba! mógł odejść po awanturze, jako emigrant polityczny, a potem działać w Dreamlandzie w glorii chwały. Zrobił inaczej.
Niestety: to oczywiście sprawa Dreamlandu, ale ja bym się poważnie zastanowił, czy pan Milewski to naprawdę dobry nabytek. Ja sam jestem emigrantem politycznym. Odszedłem z Cyberii po strasznej awanturze ze znaną niektórym, wszewchwładną w tym v-państwie Magdą Hasse. Wybrałem Sarmację, to jest teraz mój dom, moja Ojczyzna. I jestem z tego dumny. A gdybym jako ambasador Sarmacji w Dreamlandzie prowadził potajemne rozmowy w sprawie przejścia do Waszego v-państwa... cóż, jak by to wyglądało?
Dreamland może oczywiście lekceważyć Wandystan. Może próbować podkupywać Wandejczyków. Może lekceważyć Sarmację. I próbować podkupywać Sarmatów. Tylko jakie sobie wystawia tym świadectwo? I powtarzam: piszę to wszystko z ogromnym żalem, bo współpracę sarmacko-dreamlandzka uważam za niesłychanie ważną. Proszę traktować to jako moją własną wypowiedź, a nie jako stanowisko władz Księstwa Sarmacji.
Pozdrowienia,

Diuk Piotr Kościński
Ambasador Księstwa Sarmacji Received on Tue 30 Aug 2005 - 10:06:48 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET