RE: [dreamland] Oświadczenia MSZ Królestwa Dreamlandu

From: TomBond van D. <krol_tombond_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Tue, 30 Aug 2005 10:19:50 +0200


Szanowni Państwo,

Uważam, że pierwsza reakcja naszego MSZ jest adekwatna i prawidłowa. Polityka zagraniczna Dreamlandu powinna i na szczęście jest, biorąc pod uwagę całe lata bogatych doświadczeń, dojrzała. Prowadziliśmy już niejedną wojnę dyplomatyczną w przeszłości i po prostu jesteśmy zbyt poważni już chyba na zamienianie areny międzynarodowej w piaskownicę. Nie widzę powodu, dla którego powinniśmy podejmować ostrą reakcję w tzw. "sprawie Milewskiego", gdyż w żadnej mierze nie ma do tego ważkich przyczyn ani póki co jakiegokolwiek istotnego zagrożenia dla interesów KD. Opuszczenie Mandragoratu przez jego własnego ambasadora jest naturalnie sprawą prestiżową dla Wandystanu. Biorąc pod uwagę charakter reżimu politycznego jaki panuje w Wandystanie - tym bardziej musi być to dla nich upokorzenie. Policzek wymierzony władzy ludowej... Naturalnie policzek ten wymierzył JE Milewski, ale Dreamland stał się symbolem tego upokorzenia - wszak nawet rozstrzelanie obywatela to za mało aby zemścić się na Dreamlandzie, który ważna osobistość odważyła się wprost określić jako państwo lepiej nadające się do życia. Wczujcie się więc teraz w sytuację młodej władzy ludowej, chyba wciąż jeszcze kompanej w gorącej wodzie.

Uważam, że sprawę należy potraktować jako wewnętrzną sprawę Mandragoratu. Nasza agresywna reakcja przyczyni się do eskalacji konfliktu. Znając skąd inąd aż za dobrze poprzednie wcielenie Aleksandra B. Kellera - wcale nie zdziwiłbym się gdyby był to właśnie pretekst do osobistego rewanżu na KD. Sojusz nie może jednak dać się sprowokować i uważam, że właściwe jest jego wstrzęmięźliwe, acz konsekwentne działanie (naturalnie całkowite zignorowanie sprawy jest także niedopuszczalne). Pozwólmy dyplomatom używać dróg dyplomatycznych i dajmy im nieco czasu. A dyplomatom zwykle najlepiej pracuje się w ciszy, gdy wokół ich działań nie ma burzy słów i nacisków. Bardzo się cieszę z przemawiającej przez niektórych dreamlandzkiej dumy narodowej i w pełni ją rozumiem. Inną jednak odwieczną cnotą Dreamlandczyka była zawsze roztropność i jej powinniśmy się obecnie oddać.

Nie warto z góry zaprzepaszczać dobrych stosunków z tym v-panstwem, chocby nawet ich aktualne władze tego chciały, z tak śmiesznych powodów. Nie można tolerować nieodpowiedzialności władz Wandystanu, ale nie można odwracać się od społeczności tego kraju - pokażmy obywatelom Wandystanu, że jesteśmy stabilnym, odpowiedzialnym i mądrym państwem, które nie daje się targać byle prowokacjami i specyficzną nieznaną u nas retoryką polityczną, pokażmy że to właśnie ich przedstawiciele się mylą. Skoro mienimy się wespół ze Scholandią mocarstwami v-sceny, mamy okazję to udowodnić, przy okazji demonstrując wysoką jakość naszej dyplomacji.

Pozdrawiam,

(-) król senior TomBond van Dromer

> -----Original Message-----
> From: dreamland_usunto_at_yahoogroups.com
> [mailto:dreamland_usunto_at_yahoogroups.com] On Behalf Of Ari-Quekka Vertonen
> Sent: Monday, August 29, 2005 9:40 PM
> To: dreamland_usunto_at_yahoogroups.com
> Subject: [dreamland] Oświadczenia MSZ Królestwa Dreamlandu
>
> PAŁAC RADY, dn. 29 sierpnia 2005 roku
>
>
> Obywatele!
>
> Ministerstwo Spraw Zagranicznych Królestwa Dreamlandu
> odebrało z wielkim zdziwieniem dzisiejszą reakcję władz
> Mandragoratu Wandystanu na opuszczenie granic Mandragoratu
> przez JE Pawła Mariusza Milewskiego, byłego Ambasadora
> Nadzwyczajnego i Pełnomocnego Wandystanu przy JKM Arturze
> Piotrze, Królu Dreamlandu. Państwa wirtualne działają na
> zasadzie dobrowolności - trudno zmusić kogokolwiek do
> wykonania czegokolwiek. Królestwo Dreamlandu nie wykradło JE
> Milewskiego z Wandystanu; to JE Milewski z własnej woli
> opuścił granice swojego dotychczasowego państwa. Wydaje się
> to działanie całkiem naturalne. Z całą mocą oświadczamy
> jednocześnie, że polityka Królestwa wobec Mandragoratu
> Wandystanu nie nosi znamion nieżyczliwości, a suwerenne
> decyzje jednego z obywateli Mandragoratu nie mogą być łączone
> z jakąkolwiek strategią któregokolwiek z państw.
> Jednym lepiej żyje się w Wandystanie, innym w Dreamlandzie -
> JE Milewski poznał nasz kraj i uznał, że chce osiedlić się właśnie tu.
> Zresztą warto przypomnieć, że też chociażby JE Aleksander B.
> Keller był niegdyś Dreamlandczykiem i także opuścił swe
> państwo, co więcej bardzo duża część obywateli Wandystanu
> pochodzi z Sarmacji, skąd także postanowiła się wyprowadzić.
> Z tym większym zadziwieniem obserwujemy wprowadzanie
> ostatecznego środka, jakim dysponuje władza, stanu wojennego,
> po tym, jak granice Wandystanu opuścił jeden z jego obywateli
> - przez nikogo do tego nie zmuszany.
>
> Jednocześnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych Królestwa
> Dreamlandu zapowiada, że nie będzie dalej rozwijało tego
> wątku - nie zajmuje się bowiem z zasady ruchami pojedynczych
> obywateli polskich mikronacji pomiędzy ich granicami.
>
> Z poważaniem
>
> ( - ) Ari-Quekka wicehrabia Vertonen
> Minister Spraw Zagranicznych
> Królestwa Dreamlandu.
>
>
> [Non-text portions of this message have been removed]
>
>
>
> ------------------------ Yahoo! Groups Sponsor
> --------------------~-->
> 1.2 million kids a year are victims of human trafficking.
> Stop slavery.
> http://us.click.yahoo.com/X3SVTD/izNLAA/E2hLAA/8Q3qlB/TM
> --------------------------------------------------------------
> ------~->
>
> Aby się wypisać, należy wysłać pustą wiadomość na adres
> dreamland-unsubscribe_usunto_at_yahoogroups.com
> Yahoo! Groups Links
>
>
>
>
>
>
>
Received on Tue 30 Aug 2005 - 01:20:00 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET