Mimo zaproszenia "na żywca" zjawiło się kilka osób :-) Świadczy to o tym, że Dreamlandczycy wciąż mają ochotę porozmawiać, dowiedzieć się czegoś i, wreszcie, podyskutować na poważniejsze tematy :)
Co do konkretnej daty, moim zdaniem nie jest to konieczne. Kiedyś w Kakutach Dreamlandczycy spotykali się prawie codziennie...
Pozdrawiam,
Radosław baron Klimczak
Received on Sun 21 Aug 2005 - 02:26:20 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET