No i można się tego było domyśleć... pan de Foe sam stał się opisywaną przez siebie Nebulą Blue. Ja także twierdzę i muszę to powiedzieć, że cokolwiek ktoś by nie zrobił, wprawiając tym innych w najgorszy wymiar złości, nie należy używać słów nie cenzuralnych... Chodzi o to, że osobę to robiącą uznaje się za swego rodzaju "margines społeczeństwa", nie wspominając już o kulturze dyskusji. Tłumaczenie się dawnym znaczeniem danego wyrazu jest dla mnie niezrozumiałe - jestem wielbicielem naszego pięknego języka i wiem, że zmieniał się on na przestrzeni wieków. Jeżeli wyślę do kogoś mejla: "Gorze nam się stało", to zrozumie o co chodzi?
Panie de Foe, co Pan tak na prawdę chce osiągnąć? Przecież wiedział Pan od początku, że chociaż w Dreamlandzie stu procentowej demokracji nie ma, to nie można zabronić komuś prawa głosu, chociażby ten głos był jak najbardziej bez sensu.
Raczej osiągnał Pan przeciwny efekt - teraz sam stał się Pan dla wielu takim p. Blue.
-- Pozdrawiam, taheto Przewodniczacy Komisji NLP Minister Kultury i Nauki Krolestwa Dreamlandu 2005 - 35 rok Epoki Unixowej.Received on Sat 20 Aug 2005 - 10:48:58 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET