Sprawa p. de Foe

From: Edward Krieg <Krieg_usunto_at_poczta.fm>
Date: Sat, 20 Aug 2005 11:58:28 +0200

 Skoro Pan de Foe tak ładnie się wytłumaczył, skończy się tym razem na ostrzeżeniu. Radziłbym jednak wszystkim subskrybentom nie używać tu słów powszechnie uznawanych za obelżywe. Gdybym teraz nazwał kogoś "kut....", a potem z uśmieszkiem wytłumaczył, że chodziło mi o to, iż uważam mojego adwersarza za ozdobę z nici w kształcie pędzla - sam bym sobie nie uwierzył.

 Pozdrawiam

 książę Edward Krieg
 Moderator

DdF> 1. Słowa "HUJ" użyłem na grupie dyskusyjnej Dreamlandu.
DdF> 2. Dreamland jest polską mikronacją, w którym językiem urzędowym
DdF> jest język polski.
DdF> 3. Korzystając z grupy dyskusyjnej posługujemy się jezykiem
DdF> polskim, słowa "huj" użyłem w tymże języku.
DdF> 4. Słowo "huj" w języku polskim znaczy tyle, co AWANTURNIK. Dla
DdF> pełnej jasności - to samo słowo pisane przez miękkie CH oznacza
DdF> męskie przyrodzenie.


----------------------------------------------------------------------
Najwiekszy MOTO-serwis w Polsce >>> http://link.interia.pl/f18a9 Received on Sat 20 Aug 2005 - 02:58:03 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET