> Bardzo trafnie powiedziane, że ludzie mają wolną wolę na tyle na ile
> inni nam pozwolą. Tylko co to za wolna wola w takim razie. Możesz pan
sobie
> wybrać: krzesło elektryczne, kula w łeb lub szubienica - wolna wola. Ale
sam
> temat jest niezwykle interesujący, chętnie bym podyskutował, tylko chyba
> lista KD nie jest miejscem odpowiednim.
Rzeczywiście interesujący temat i ze wszech miar wart dyskusji. Mam na myśli dyskusję zmierzającą do wspólnego rozpoznania zagadnienia, a nie jego rozwiązania - na przestrzeni wieków rozwiązań zaproponowano mnóstwo. Zainteresowanym polecam zapoznanie się z historią doktryn politycznych - w tym jej zakresie, który dotyczy formowania się państw (szczególnie zagadnienie "umowy społecznej"). Musimy poświęcić część naszej wolności, by uformować działający sprawnie kolektyw, jakim może być państwo lub społeczeństwo - nie ma innego wyjścia. Dodatkowe światło na zagadnienie może rzucić ideologia satanistyczna, która znacznie silniej akcentuje znaczenie wolnej woli niż np. nauka Kościoła katolickiego (Satanizm w wydaniu A. S. La Vaya podchodzi do zagadnienia dość trzeźwo i rozsądnie). Nie rozwijam zagadnienia, gdyż również nie jestem pewien, czy lista KD jest odpowiednim miejscem do prowadzenia tego typu dyskusji...
Przy okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy wklepali kilka ciepłych słów na temat zaprezentowanego wczoraj skeczu... Niestety nie przewiduję dalszego ciągu, nie mam ambicji zostać lokalnym dramatopisarzem, ani specem od teatru. Zaprezentowana scenka powstała jako alergiczna reakcja organizmu na zaistniałą na liście KD sytuację - równie dobrze mogły to być nudności.
> Ari-Quekka Vertonen
Pozdrawiam
sir Marcus Estreicher
Received on Sat 30 Jul 2005 - 00:52:51 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET