Re: [dreamland] Teatrzyk Czerwony Kur przedstawia: "Moje obserwacje".

From: Mateusz Muchlado <mimpoczta_usunto_at_o2.pl>
Date: Fri, 29 Jul 2005 11:08:59 +0200


Mi się podobało;) hehe:). Zachęcam pana do częstrzej twórczości, satyryka w dreamlandzie jest czymś bardzo na miejscu.

Estreicher napisał(a):

>Witam,
>
> Specjalnie dla wszystkich tych, którzy próbują dyskutować z Panem/Panią
>Blue i wierzą w sens takiej dyskusji, przygotowałem małe przedstawienie.
>Osoby dramatu to: Rozmówca (Dreamlandczyk, przypadkowy przechodzień,
>któremu zepsuł się zegarek i chce dowiedzieć się, która jest godzina) oraz
>Pan/Pani Nebula Blue. Scena ma miejsce na rynku jednego z Dreamlandzkich
>miast.
> Życzę przyjemnej lektury i trafnych wniosków.
>
><kurtyna: off>
>
>Rozmówca: Dzień dobry!
>Nebula: A czy naprawdę dobry? Dobry dla Pana czy dla mnie?
>R: Mam nadzieję, że dobry dla Pana/Pani. W każdym razie, życzę Panu/Pani
>dobrego dnia.
>N: A czy życzy mi Pan szczerze? I dlaczego? I wreszcie - co rozumie Pan
>przez "dobry"?
>R: Powszechnie za dobry dzień uważa się taki, który upływa w szczęściu i
>zadowoleniu, w którym nie spotyka kogoś coś przykrego...
>N: Pan chce mi mówić, co jest dla mnie dobre lub złe, szlachcicu? A jeśli
>byłabym Holendrem? Pozoli Pan, że jako istota obdarzona wolną wolą i
>rozumem, sam zadecyduję, co jest dla mnie dobre. I sama zdecyduję, czy ten
>dzień ma być dla mnie dobry.
>R: No dobrze... W takim razie, czy jest dobry?
>N: Nie wiem, nie mnie to oceniać. I jakie kryteria oceny przyjąć? Wykracza
>to zdecydowanie poza zdolności zwykłego człowieka.
>R: Nieważne...chciałem...
>N: ...właśnie! Pan chciał. A czy ja też muszę chcieć tego, co Pan? Czy
>wszyscy muszą chcieć tego, co Pan?
>R: Chciałem po prostu Pana/Panią spytać o godzinę.
>N: O którą godzinę?
>R: Chciałem się dowiedzieć, która jest godzina, bo zegarek mi przestał
>chodzić.
>N: Przestał chodzić? Może się zmęczył? Zresztą - nigdy nie widziałem
>chodzącego zegarka? Czy chodził sam, czy musiał go Pan prowadzić?
>R: Powie mi Pan, która jest godzina?
>N: A może Pan mi powie? Ja nie wiem. Nie mnie o tym rozstrzygać. To zależy,
>gdzie ktoś mieszka i w jakiej strefie czasowej się znajduje. Nie można
>jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.
>R: Więc mi Pan nie powie?
>N: Czy ja powiedziałem coś takiego? Coś podejrzanie szybko zaczyna wątpić
>Pan w sens swoich pytań. Czyżby się Pan ich wstydził? A może nie
>przemyślał zbyt dobrze?
>R: Dowidzenia!
>N: Co to znaczy: "dowidzenia". Czy szczerze chciałby Pan mnie jeszcze raz
>spotkać?
>R (odchodzi)
>
><kurtyna: on>
>
><oklaski>
>klap klap klap
></oklaski>
>
>Pozdrawiam
>sir Marcus Estreicher
>
>
>
>
>
>
>
>

-- 
Pozdrawiam
Wiceminister FiG Dreamlandu.
Mateusz Muchlado
Received on Fri 29 Jul 2005 - 02:09:09 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET