Thursday, July 28, 2005, 3:35:14 AM, you wrote:
> A i jeszcze jedno mieszkasz w Holandii ok ale jestes Polka i historie Polski
> powinnas znac co nie znaczy ze dokladnie ale pobieznie napewno jak i inne
> dziedziny zycia i wiedzy to sie nazywa inteligencja a sadzac po Twoich
> wypowiedziach (choc mam wrazenie ze jestes na cos wkurzona i sie wyzywasz na
> nas teraz) jestes osoba inteligentna.
Alez ja podalem przyklad Holenderki czy tez Holendra. To byl przyklad
czysto abstrakcyjny. Mozna by go zastapic Amerykanka czy
Argentynczykiem. I to bynajmniej nie mieszkajacych w tamtych krajach,
ale o tamtejszych narodowosciach.
Stawiam proste pytanie: czy fakt, ze jestem Polakiem (tj. obywatelem
Polski) sprawia, ze musze znac historie Polski w zakresie przez kogos
wymaganym? I co znaczy "pobieznie"? Czy, gdy znam Pilsudskiego, a nie
wiem, ze babka Nietzschego byla Polka, a ten z rodowodu byl wielce
dumny, to to jest pobieznie czy niepobieznie? Za malo czy moze za
duzo?
> Jestem tutaj w Dreamlandzie nazywany zolciowcem
Dzien dobry. Odnotuje sobie, zeby Cie nie urazic nazywajac sie Albonem :].
> i sam czasem lubie sie posprzeczac dla samego posprzeczania
Paskudny nawyk.
Jak to teraz spiewaja w MTV: "Breaking the habit".
> i powkurzac dla samego lepszego obiegu krwi
I lekarz Ci to zalecil???
> ale z wszystkim trzeba czasem troche przystopowac :)
Zgadzam sie :].
> Pozdrawiam Albon
Pozdrawiam Zolciowcu
^_________________________________________^Nebula Blue (PSiP)
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET