Re[3]: [dreamland] No nie no...

From: Pavel ksiaze Svoboda <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Sat, 9 Jul 2005 23:56:06 +0200


> Instytuacja demokratycznych wyborow polega wlasnie na tym, ze
> glosujemy na osobe na ktora chcemy glosowac, nie patrzac na zadne
> statystyki czy sondaze.

To juz sie pojawialo, wiec chcialbym, zebysmy rozroznili sondaze od prezentacji wynikow wyborow. Rzeczywiscie publikacja sondazy w trakcie glosowania jest naruszeniem ciszy wyborczej i nie powinno sie jej dopuszczac. Sondaze przeprowadza sie bowiem na malym wycinku spoleczenstwa, i nawet jesli jest to reprezentatywna, przypadkowo wybrana grupa - nadal jest to opinia tylko malej grupy, a jest przedstawiana jako ogolna tendencja i jesli sondaz sie myli, moze dezinformowac. Ale czym innym zupelnie jest biezaca prezentacja wynikow glosowania. Ona nie dezinformuje, jest obiektywna i wiarygodna wiec nie manipuluje wyborca ani go nie oklamuje. W tych stanach USA, gdzie glosuje sie elektronicznie wyniki sa wlasnie prezentowane, z tego co wiem, na biezaco. W Polsce nie ma takiej technicznej mozliwosci, bo wciaz glosujemy na papierze, ale wydaje mi sie, ze gdyby system glosowania byl u nas zautomatyzowany natychmiast pojawilaby sie przynajmniej propozycja by prezentowac wyniki jeszcze nim skonczy sie glosowanie.

Co do wizji wielkiej gry, nie do konca to sobie wyobrazam w praktyce. Stronnictwo Federalne sklada sie aktualnie z szesciu czlonkow. Zawsze dotad przyjmowalismy jasno okreslona regule, ze nie mowimy kto ma na kogo glosowac, ale jesli wyobrazic sobie, ze dogadalibysmy sie, zeby wspoldzialac, koordynowac i wplywac na wyniki, uzupelniac, manipulowac itd. - prosze spojrzec, ze dysponujemy ledwie szescioma glosami. Jak by sie nie wic, nie kombinowac i chachmecic, nadal jest to szesc glosow. Ile mozna z tym ugrac? A jesli jeszcze wziac pod uwage, ze wystawilismy na przyklad trzech kandydatow? Tutaj nic sie nie wykombinuje. Trzeba liczyc na elektorat, przekonywac go w czasie kampanii wyborczej i tyle. Zabawa w taktyke i strategie wymaga zolnierzy, a nasza partia, z tego co wiem obecnie juz najliczniejsza w Krolestwie, ma jedynie sztab :-) A z kolei jak zaistnieje jakas masowa, kilkunastoosobowa partia w Dreamlandzie, watpie by znalazl sie taki wodz, co to zdola ta masa tak zgrabnie i skutecznie pokierowac, ze oni wszyscy poslusznie przylacza sie do gry, zapamietaja kto co ma robic i zaden sie nie obrazi, ze sie nim manipuluje, nie wylamie i nie zrobi publicznego skandalu.

> Mam nadzieje ze mimo poznej pory udalo mi sie wyrazic swoja
> opinie w sposob zrozumialy
> ;)

Wydaje mi sie, ze tak. Mam nadzieje, ze ja mimo poznej pory wszystko zrozumialem jak trzeba ;-)

> Z powazaniem
>
> Chemiker baron von Stoletz

Pozdrawiam,
P. Svoboda Received on Sat 09 Jul 2005 - 14:58:15 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET