Ale kiedy właśnie o to nam, jako wnioskodawcom chodzi :-) Czym wszak różni się członek partii od niezrzeszonego zwolennika, członka elektoratu danej partii? Właśnie to jest moim celem, by ludzie pragnący zapewnić swoim wybrańcom możliwie dużą ilość mandatów mogli kierować wynikami wyborów umieszczając, czy jak Pan woli - wpychając - swoich wybrańców do Izby. Bo wszak na tym polegają wybory.
Różnica pomiędzy nami polega na tym jedynie, że ja nie widzę w tym nic nieuczciwego. Nie ma bowiem nieuczciwości dopóki proponowane rozwiązanie nie stanie się narzędziem mniejszości do uzyskania większości, czyli narzucenia swoich poglądów ogółowi. Tymczasem nawet z prostego rachunku matematycznego wynika, że sama wiedza o aktualnych wynikach nie może pomóc małej grupie wyborców w umieszczeniu w Parlamencie więcej swoich przedstawicieli niż im się należy. Bo tam gdzie jest mniejsza grupa wyborców, musi być też większa grupa, która ma w ręku dokładnie to samo narzędzie, a dysponując większą ilością głosów, wykorzysta je dla swoich celów i zdobedzie odpowiednio więcej mandatów. I tak oto otrzymamy Parlament będący proporcjonalnym odzwierciedleniem poglądów społeczeństwa.
> Pozdrawiam,
> sir Claudio Vij Dyrk
Pozdrawiam,
Pavel książę Svoboda
Received on Sat 09 Jul 2005 - 12:29:14 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET