>Owszem, wspomniane przez Pana wydarzenie miało miejsce. Pierwszego marca
>2004 roku niejaka redaktor Olga 'oJa' Janiszewska opublikowała następujący
>list prof. Jasińskiego skierowany oryginalnie wyłącznie do członków jego
>partii: ...
>
Dokładnie! Właśnie o tym pisałem.
>Powyższy przykład "kontrolowania" głosami oddawanymi przez członków partii
>nie jest zaś czymś naprawdę przemawiającym przeciw całej idei bieżącej
>publikacji wyników. Nie jest to może zbyt ładnie zmuszać członków partii do
>głosowania na tego czy innego, ale też nie uważam, by było możliwe
>zapewnienie sobie większości w Izbie głosami samych tylko kolegów
>partyjnych.
>
Dokładnie! Myślę tak samo.
>...
>Gdzie wskaże mi Pan partię, której liczba aktywnych członków
>przekracza trzykrotnie liczbę zgłoszonych kandydatów? Z przykrością muszę
>stwierdzić, że takiej partii w Dreamlandzie nie ma. Myślę, że Pańskie obawy
>są niepotrzebne :-)
>
Gdyby partia była w stanie zagwarantować sobie tylko swoimi głosami
większość
w IP, taka poprawka nie miałaby dla niej żadnego znaczenia.
Ja myślę raczej o partiach, które nie mają takiej możliwości, a jak
sam Książę zauważył to tyczy się wszystkich partii w Dreamlandzie.
Publikowanie wyników wyborów umożliwia skuteczną "pomoc" swoim kandydatom.
Członkowie partii mają możliwość oddania głosów na tych swoich kandydatów, na których nikt jeszcze nie zagłosował wpychając ich do IP.
Odnośnie "Pewniaków".
Dla mnie to była li tylko nauka, że nie ma pewniaków.
I na zakończenie, aby była jasność. Nie mówię, że są obecnie takie partie ale i tego nie mówię. Chcę tylko powiedzieć, że takie narzędzia mogą "kusić". A po co uczyć się złych nawyków?
> Pozdrawiam,
> Pavel książę Svoboda
Pozdrawiam,
sir Claudio Vij Dyrk
-- E-mail: claudio_usunto_at_krolestwo-dreamlandu.info GG # gg:4237493Received on Sat 09 Jul 2005 - 12:10:44 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET