No, to skoro jesteście przeciwni, to czemu dyskutujecie z panem Woodim, a nie chcecie się odnieść do moich argumentów tłumaczących ten projekt i odnoszących się do wątpliwości? Rozpisuję się jak głupi, a odnoszę wrażenie, że nikt mnie nie czyta. Bo jedyna odpowiedź jakiej się narazie doczekałem, to mało wnoszące komentarze pana Woody'ego, że go pusty śmiech rozpiera. Coś mi się wydaje, że wygodnie jest poteoretyzować sobie o tym, jaka powinna być, a jaka nie powinna być pożądna wymiana poglądów, ale jak przychodzi do zabrania głosu w debacie na poziomie, to nikomu się już nie chce ;-)
Pozdrawiam,
Pavel książę Svoboda
Received on Sat 09 Jul 2005 - 11:13:57 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET