No, ale chyba moim skromnym zdaniem(^^) nikomu nie ubliżam, bo moje
słowa na temat rozmów panów, których nie muszę wymieniać, nie są
bardzo obraźliwe. Chciałam tylko powiedzieć, że wydaje mi się, że
skoro ma być spokój i porządek, to może nie warto się pieklić o byle
pierdoły. No dobra, nie pierdoły, ale z lekka tak to wygląda. Może
jedni uważają, że nie mam racji, ale może wystarczy umówić się na gadu
albo e-malami do siebie pisać. Ale nie na forum. Może te rozmowy
wnoszą dużo, ale wielu ludziom pewnie szarpią nerwy i mieszają w
głowach. A to już chyba nie ma sensu.
Received on Sat 09 Jul 2005 - 10:43:33 CEST