Kiedy jakis czas temu rezygnowalem z funkcji premiera Rzadu Krolewskiego robilem to miedzy innymi z powodu niedawania sobie rady na tym stanowisku (brak czasu i umiejetnosci). Niestety tak popatrujac sie na nasze zycie polityczne i spoleczne widze ze sporo (wiekszosc) osob ktorzy daja sobie jeszcze gorzej rade na swoich stanowiskach (na prawie wszystkich szczeblach) trwaja na swoich stolkach niewzruszenie. Obywatele zastanowmy sie czy lepszy polityk nic nie robiacy zajmujacy nowym ludziom stolek niz brak jakiegos
stanowiska? (czy tez wakat na takim stanowisku). Z drugiej strony mamy odnowiony Rzad z mlodym-nowymi obywatelami i ... i nic sytuacja jaka byla taka jest MARAZM. W prowincjach jest podobnie ... Zastanowmy sie czy da sieta sytuacje jakos zmienic (moze wymuszanie na ministrach powolywanie 2-3 wspolpracownikow - znajda sie nowi bez obaw ale trzeba im dac szanse). A moze poprostu nie miejmy planow i mniemania o naszym Dreamlandzie jak o najwiekszym i najbardziej znaczacym w polskich micronaciach ale zejdzmy na ziemie i pogodzmy sie z tym ze jestesmy zwyklymi sredniakami w gronie polskich MN?
Wiem ze latwo powiedziec trudniej zrobic ale juz nie mowie ale krzycze ZROBMY COS DO CHOLERY! ...bo nam Dreamland przepada ...
Pozdrawiam wicehrabia Albon Received on Sat 02 Jul 2005 - 06:34:34 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET