> Tak to moim zdaniem powinno funkcjonowac:
> - partia to grupa osób o podobnych poglądach i/lub dążących do wspólnych
> cełów, chcących realizować jeden pomysł na Dreamland. Osoby te moga
zetknąć
> się przypadkowo i załozyć partię lub też moga zostac zgromadzone przez
> przywódcę - założyciela, który ich zwerbuje i przekona do swoich
pomysłów.
> - w momencie utworzenia partii następuje sformalizowanie działań jej
> członków - celem jest przekonanie jak największej ilości osób do swojej
> wizji Deamlandu oraz aktywne realizowanie tej wizji.
Jak dotąd - po prostu się zgadzam. Natomiast pod następnymi dwoma punktami podpisuję się wszystkimi mackami. Dla sformułowania tych myśli i wyraźnego ich przedstawienia na liście warto było toczyć tę dyskusję.
> - w realu partia nie bedąca w parlamencie ma niewielkie pole manewru, w
> Dreamlandzie obecność w parlamencie jest tylko niewielkim poszerzeniem
> możliwości. Ogrom możliwości działania poza Izbą Poselska - autentycznego
> działania, budowania i tworzenia Dreamlandu - pozwala moim zdaniem
> funkcjonować partii bez posiadania mandatu. Pod warunkiem oczywiście, że
> partia ma członków - ilość ludzi w partii to także jakaś wytyczna jej
> popularności a więc zaufania społecznego.
> - konkluzja jest taka, że głównym działaniem partii powinno być
zdobywanie
> nowych członków, docieranie z programem do jak najwiekszej ilości ludzi
oraz
> aktywizacja obywateli do działania. Kwestia wyborów jest drugo, a nawet
> trzeciorzędna.
Amen!
> Pozdrawiam
> Yelonek baron Rogacz
Pozdrawiam!
sir Marcus Estreicher
Received on Fri 01 Jul 2005 - 04:21:52 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET