Tak sobie mysle i mysle... i wymyslilem, ze tworzenie nowej partii
jest bez sensu w obecnych warunkach, poniewaz nasza klasa polityczna sie
nie zmienia, tzn.
nie ma nowych ludzi. Przyjdzie czasem paru na rok i tyle. Nawet jak
zrobie partie, to przeniosa sie
do niej "starzy politycy". Moze to dlatego, ze mamy... federacje? Ludzie
rozpraszaja sie w bardziej zywych organach
poszczegolnych panstw czlonkowskich. Moze by tak... tu tylko glosno
mysle... zawiesic federacje na okreslony czas? Wiem, ze to brzmi
conajmniej dziwnie, ale jak juz pisalem, tylko glosno mysle. I juz nie
chodzi o klase polityczna, ale o wszystko, poniewaz glowne, potrzebne
instytucje sa rozproszone, wiec mozeby tak sprowadzic na dany okres
czasu panstwa czlonkowskie do stanu prefektur... Moze wiecej ludzi
skupiloby sie na centralnych urzedach... hehe, ale gadam...
A tak z innej beczki... chyba przywroce do programu POR likwidacje senatu. Ktos mowil, ze Namiestnicy maja duzo roboty... to moze im jej troche odejmiemy?
Tylko najpierw znajde czlonkow mojej partii :)
Pozdrawiam,
taheto
-- przeciwko konstytucji UE | przeciwko patentom | przeciwko komercji 2005 - 35 rok Epoki Unixowej.Received on Thu 30 Jun 2005 - 13:24:34 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET