Z zaciekawieniem przyglądałem sie "dyskusji" na temat sensu obecności partii
na naszej arenie politycznej - z przykrością zauważyłem, że temat nie
wywołał zbytniego zainteresowania a już z pewnością ilość postów nijak miała
się do przedstawionej treści.
Mam nadzieję, że moja wypowiedź nie poruszy znowu lawiny pustych komentarzy
bo zniechęci mnie to zupełnie do wyrażania poglądów na liście dyskusyjnej.
Nie odpowiadąłem każdemu z osobna więc porusze tu tylko te kwestie, które utkwiły mi w pamięci więc najbardziej mnie poruszyły.
Gratuluję Panu Marcusowi poważnego i rzeczowego podejścia do tematu. Cieszę
się że niektórych życie polityczne interesuje. Raczył pan zwrócić uwage na
wiele istotnycch problemów i osobliwości zycia politycznego Dreamlandu.
Myślę, że w naszej rzeczywistości rzeczywiście najblizsze prawdy jest
stwierdzenie, że partie istnieją głównie dla siebie a mniej dla ludzi. Pisze
to jako bierny obserwator zycia partyjnego - na strony obecnych w
parlamencie partii zerknąłem może raz i nie pamiętam ani słowa z ich
programów ani też nie potrafię nakreślić różnic między nimi. Wynika to albo
z mojej ignorancji, albo z ignorancji partii a najpewniej z jednego i
drugiego po trochu.
Mam wielką nadzieję, że nadchodzace wybory zmienią sytuację na lepszą.
Tak to moim zdaniem powinno funkcjonowac:
- partia to grupa osób o podobnych poglądach i/lub dążących do wspólnych
cełów, chcących realizować jeden pomysł na Dreamland. Osoby te moga zetknąć
się przypadkowo i załozyć partię lub też moga zostac zgromadzone przez
przywódcę - założyciela, który ich zwerbuje i przekona do swoich pomysłów.
- w momencie utworzenia partii następuje sformalizowanie działań jej
członków - celem jest przekonanie jak największej ilości osób do swojej
wizji Deamlandu oraz aktywne realizowanie tej wizji.
- w realu partia nie bedąca w parlamencie ma niewielkie pole manewru, w
Dreamlandzie obecność w parlamencie jest tylko niewielkim poszerzeniem
możliwości. Ogrom możliwości działania poza Izbą Poselska - autentycznego
działania, budowania i tworzenia Dreamlandu - pozwala moim zdaniem
funkcjonować partii bez posiadania mandatu. Pod warunkiem oczywiście, że
partia ma członków - ilość ludzi w partii to także jakaś wytyczna jej
popularności a więc zaufania społecznego.
- konkluzja jest taka, że głównym działaniem partii powinno być zdobywanie
nowych członków, docieranie z programem do jak najwiekszej ilości ludzi oraz
aktywizacja obywateli do działania. Kwestia wyborów jest drugo, a nawet
trzeciorzędna.
W chwili obecnej partie postepuja dokładnie na odwrót. Nawet jeśli coś robią
na codzień to jest to aktywność autystyka - jedynie w czasie przedwyborczym
da sie usłyszeć rodzaj cichego rzężenia spowodowanego zwykle ponagleniami.
Oczywiście można założyc partie czysto polityczna i podtrzymywac ją przy zyciu jedynie dla celów parlamentarnych - jako narzędzie do symulacji polityki i dla dreszczyku emocji przy wyborach jednak pojawienie się 1-2 aktywnych partii skaże takie twory na śmierć. Takie jest przynajmniej moje zdanie - wierzę, że w przyszłości prawdziwie aktywne partię wyznaczą nowe kierunki w polityce jednak stanie się to dopiero kiedy przybędzie nam aktywnych obywateli - partie żeby mogły działac muszą miec przynajmniej kilku aktywnych członków.
Druga kwestia która właściwie szczerze mnie rozbawiła to oburzenie
załozycieli PSIP z powodu braku szacunku dla tego tworu.
Proszę Państwa - PSiP jest inicjatywa bardzo zabawna i przyznaję, że moge na
palcach policzyc równie ciekawe perełki jakie powstały w ostatnim roku.
Natomiast patrzac na program moge powiedziec tak: jeśli zamierzacie Panowie
z TAKIM programem iść do IP i TAKI program realizować to nie dziwcie się
Panowie, że nikt tego nie bierze poważnie i traktuje was z przymróżeniem
oka.
Jeżeli chcecie natomiast realizowac jakies rozsądne cele to macie do tego
dobre warunki bo sprytnie i z humorem sie rozreklamowaliście. Wypadałoby
jednak przedstawic co NAPRAWDE chcecie zrobic z Dreamlandem a nie ukrywac
tego i sie oburzac, że ktos was traktuje niepoważnie zamiast zapytac jaki
naprawde macie program. Naprawdę jakjuz ktos pisal to partia ma dotrzec do
ludzi z programem a nie na odwrót i chyba Panowie to wiecie.
Wybory niedługo więc jak sądze, wkrótce określicie się Państwo albo jako
żart albo jako poważna inicjatywa (co nie wyklucza pierwiastka humoru).
Bardzo się rozpisałem wiec wystarczy tyle na dziś
Pozdrawiam
Yelonek baron Rogacz
Received on Thu 30 Jun 2005 - 09:53:21 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET