> Ponieważ złamał przysięgę, choć wirtualną, to
> jednak obowiązującą. Więcej nie będę nic mówił. Bo do tego sprowadza
> się ten konflikt.
> Uwaga! Uwaga! Zaczyna się spektakl pt. "Już nie jestem
> urzędnikiem/arystokratą"...
zastanówmy się czy łamanie pewnych "przysięg" nie jest czasem przyczyną
rozwoju tego świata.
Przysięgę składałem w momencie gdy wierzyłem w to co robię, wierzyłem, że
ludzie którym ją składam robią to dobrze. Gdy stwierdziłem , że tak nie jest
to co według Pana miałem zrobić ? Tkwić w układzie i być w niezgodzie z
samym sobą ? Oszukiwać wszystkich wkoło ?
Jednak uważam, że jako osoba realna postąpiłem słusznie, powiedziałem osobie,
której przyrzeczenie składałem, że postepuje niesłusznie i niezgodnie z moimi
przekonaniami, dlatego też wypowiadam jej posłuszeństwo.
Lepiej by było gdybym twkwił w zakłamanym układzie ?
Eryk Received on Mon 27 Jun 2005 - 12:50:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET