Re: [dreamland] Krótkieprzemyślenia

From: Marcus Estreicher <marw3_usunto_at_op.pl>
Date: Mon, 27 Jun 2005 20:44:46 +0200

>Nareszcie głos rozsądku i prawdy, a nie ciągłego imputowani mi czegoś co
nie
>istnieje :-)

A z admirałem Jasonem DinAltem (przepraszam, jeśli przekręciłem nazwisko), to na ryby Panowie popłynęliście? Dwoma okrętami? Na ryby?

>> Oczywiście pan ErykAkaWoody nie sprecyzuje zarzutów, lecz wyrazi je
>> innymi słowy...

>Co ma precyzować ?
>Czy nieprawdą jest , że król wydaje dekrety, które stają się prawem
>obowiązującym ?

Prawda. Artykuł 31. pkt 1. Konstytucji Królestwa Dreamlandu: "Król może wydawać dekrety w sprawach zastrzeżonych dla Federacji." I co w tym dziwnego w świetle obowiązującego prawa?

>Czy nieprawdą jest , że Król jest jedynym sędzią w Dreamlandzie i tylko on
>może rozstrzygać w sporach konstytucyjnych ?

Oczywiście, że to nieprawda. Król sprawuje najwyższą władzę sądowniczą, co wcale nie oznacza, że jedynie on ją sprawuje. W istocie głównym organem władzy sądowniczej jest Sąd Królestwa.
Natomiast w sporach konstytucyjnych zgodnie z Konstytucją rozstrzyga Sąd Królestwa (art.49 Konstytucji), a nie Król. Być może zmyliło Pana to, że wyroki wydawane są W IMIENIU Króla.

>Biorąc po uwagę poiwyższe, czy nieprawdą jest, że władza sądownicza
została
>pomieszana z władzą prawodawczą?
>To nie jest dość precyzyjne ?

Oczywiście, Król wyposażony jest w pewne kompetencje władzy ustawodawczej i sądowniczej. Takie są założenia ustroju Królestwa - w końcu to monarchia i to taka, w której Król naprawdę coś znaczy, a nie jest tylko figurantem. Niesie to ze sobą wiele korzyści, ale i - owszem - zagrożeń. Jeśli taki ustrój się Panu nie podoba, ma Pan dwa wyjścia: próbować go zmienić albo wynieść się w cholerę, przecież nikt Pana nie trzyma. Samo siedzenie w miejscu i narzekanie do niczego nie prowadzi.

>> Szczerze mówiąc mamy tu już dość erykizmu... Ma Pan prawo, ale
>> większość obywateli jest Panem znudzona. Chyba.

>To niech ta większość się wypowie.

Większość właśnie się wypowiada. Zdecydowanie więcej ludzi twierdzi, że plecie Pan bzdury... Tak około 100% komentujących Pańskie rewelacje.

>Ja proponuję całość przeczytać powtórnie, pomyśleć, przyjąć do wiadomości,
że
>forma listu elektronicznego dopuszcza pewne skróty, być może i skróty
>myślowe, oraz błędy natury technicznej (litery).
>Jednak nie zmienia to sensu wypowiedzi.

Skróty - tak. Błędy - nie. I nie mówimy o literówkach i ortografii, ale gramatyce. A to - owszem zmienia sens wypowiedzi i to bardzo.

>A jak chcemy się bawić w rozbieranie zdań pod względem interpunkcyjnym to
ja
>bardzo to lubię, wręcz kocham przedstawić zmieniony sens zdania tylko
>dlatego, że ktoś popełnił drobny błąd interpunkcyjny :-)

Panie Woody/Eryku... Z całym szacunkiem, ale... w żadne rozbieranki nie będę się z Panem bawił!

Pozdrowienia
Luke Woody Received on Mon 27 Jun 2005 - 11:47:09 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET