>Czy nieprawdą jest , że król wydaje dekrety, które stają się prawem
>obowiązującym ?
>
Tak, stanowi o tym Konstytucja, przyjęta przez obie izby parlamentu.
>Czy nieprawdą jest , że Król jest jedynym sędzią w Dreamlandzie
>
Nie proszę Pana - _nie jest prawdą_ .
>i tylko on może rozstrzygać w sporach konstytucyjnych ?
>
Nie proszę Pana - _nie prawdą jest_ Spory konstytucyjne rozstrzyga pełen
skład SK pod przewodnictwem Prezesa SK.
Tyle, że warto najpierw przeczytać przepisy prawne, które się krytykuje.
To o czym Pan pisze, a jak podejrzewam nie zrozumie Pan tego, to potęga
Królestwa Dreamlandu.
Wirtualne Państwa mają to do siebie, że ludzie do nich przychodzą i
odchodzą.
Nasz system prawa gwarantuje stabilność. Gwarantuje, że mamy ciągłość władzy, tak ustawodawczej, wykonawczej jak i sądowniczej.
Ten system zapewnia, że Królestwo Dreamlandu jest potęgą, której nie
da się zniszczyć. To jest właśnie ta wielkość, która sprawia, że
pomimo wielu nieprzychylnym działaniom z wewnątrz i wewnątrz Dreamland
nigdy nie upadnie.
To potęga, której nie zniszczą ot słowa rzucane przez byle kogo.
Proszę sobie wyobrazić Panie Luke, że są jeszcze tacy zacofani intelektem ludzie, którzy próbują wysnuć teorię typu: "Ale nie ma sie co rozczulac nad upadajacm imperium dreamlandzkiem..."
Proszę sobie wyobrazić, że mieliśmy w Naszym kraju namiestnika, który
swoim działaniem zmierzał do upadku Dreamlandu.
Swego czasu, jako przewodniczący TWIS, napisałem do wszystkich namiestników.
Do jednego nawet 2 albo 3 razy z prośbą o zapisanie mnie na listę
dyskusyjna.
Chciałem mieć kontakt ze wszystkimi obywatelami, aby móc pomóc im
wdrożyć się w życie Dreamlandu, aby pomóc im odnaleźć się i dać wiarę we
własne
możliwości.
Czy uwierzy Pan, że ten Namiestnik mając w d...e cały Dreamland olał
moje prośby ?
Czy Pan uwierzy, że Ten namiestnik nawet nie odpowiedział na moje listy ?
Tylko przez niego nie mogłem pomóc obywatelom Furlandii, a bardzo tego
chciałem.
Czy Pan uwierzy, że ten namiestnik próbował rozstawić straż graniczną
wokół swojej
prowincji ?
Czy Pan uwierzy że ten człowiek, pomimo że nie miał pojęcia o istocie
wirtualnego
państwa, był jednym z najdłużej panujących namiestników ?
Czy Pan uwierzy, że ten namiestnik niszczył wszystkie inicjatywy w zarodku
tylko dlatego, że wydawało mu się, że sam zrobi to lepiej ?
Tymczasem nie zrobił nic więcej poza partactwem ?
Niedawno przybył Pan do Królestwa... Dlatego może Pan nie wie,
Ale nawet takie partactwo nie zniszczyło Dreamlandu !
I to jest właśnie to nasze prawo.
Przy okazji.... Jeżeli chce Pan coś zmieniać, proszę poczytać najpierw
co mamy,
bo zdaje się, że chce Pan zmieniać "coś" co zrodziło się wyłącznie w
Pana głowie,
na coś co już mamy.
Pozdrawiam,
sir Claudio Vij Dyrk
Received on Mon 27 Jun 2005 - 11:23:52 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET