Re: [dreamland] Krótkie przemyślenia

From: Luke Woody <luke_woody_usunto_at_tlen.pl>
Date: Mon, 27 Jun 2005 17:23:44 +0200


Dnia poniedziałek, 27 czerwca 2005 14:20, sir Piotr Mirocha napisał:
> Witam !
>
>
>
> Ależ my jesteśmy w "szponach władzy", jak to malowniczo i z wdziękiem
> komunisty, ujął Eryk aka Woody...

> ME> Być może więc to z Panem
> ME> jest coś nie tak, to Pan powinien przemyśleć swoje postępowanie i
> przyznać ME> się do błędu? Szczerze - wydaje mi się, że Królestwo pod
> rządami obecnego ME> króla prosperuje lepiej niż prowincja (lub państwo,
> które usiłuje Pan ME> stworzyć) pod Pańskimi rządami.
>
> Ale Erykolandia to tylko iluzja. Nic takiego nie istnieje, nie
> istnieją strony, nie istnieją obywatele.

Nareszcie głos rozsądku i prawdy, a nie ciągłego imputowani mi czegoś co nie istnieje :-)

> Oczywiście pan ErykAkaWoody nie sprecyzuje zarzutów, lecz wyrazi je
> innymi słowy...

Co ma precyzować ?
Czy nieprawdą jest , że król wydaje dekrety, które stają się prawem obowiązującym ?
Czy nieprawdą jest , że Król jest jedynym sędzią w Dreamlandzie i tylko on może rozstrzygać w sporach konstytucyjnych ? Biorąc po uwagę poiwyższe, czy nieprawdą jest, że władza sądownicza została pomieszana z władzą prawodawczą?
To nie jest dość precyzyjne ?

> Szczerze mówiąc mamy tu już dość erykizmu... Ma Pan prawo, ale
> większość obywateli jest Panem znudzona. Chyba.

To niech ta większość się wypowie .
>
> A może chodzi mu o Króla Francji, Jaksięzwał, sprzed rewolucji ? Nic
> nie wiadomo...

[..}
> >> Wniski z całości wypowiedzi wyciągnijcie sobie sami, dorodzy
> >> współobywatelowie, nie mam zamiaru niszczyć cokolwiek, ale prosta
>> ME> obserwacja poczynań wskazuje na jedorodne ich żródło, tym żródłem jest
dwórkrólewski,
> ME> Panie Woody/Eryku... Wdech, wydech... Wdech, wydech... Lepiej? To
> proszę ME> spróbować napisać to jeszcze raz. Myśląc. I zwracając uwagę na
> poprawność ME> wypowiedzi. Bo fragment, który zacytowałem powyżej to -
> uwaga, lubimy to ME> słowo - bełkot.

Ja proponuję całość przeczytać powtórnie, pomyśleć, przyjąć do wiadomości, że forma listu elektronicznego dopuszcza pewne skróty, być może i skróty myślowe, oraz błędy natury technicznej (litery). Jednak nie zmienia to sensu wypowiedzi. A jak chcemy się bawić w rozbieranie zdań pod względem interpunkcyjnym to ja bardzo to lubię, wręcz kocham przedstawić zmieniony sens zdania tylko dlatego, że ktoś popełnił drobny błąd interpunkcyjny :-)

Pozdrowienia
Luke Woody Received on Mon 27 Jun 2005 - 08:29:20 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET