>Witam
>Pozwoliłem sobie wyciąć całośc przemyśleń adwersarza, co byc może zostanie
>mi wybaczone.
>Odniosę się do Jego wypowiedzi niehjako z pamięci.
>Po pierwsze nie zjawil się tutaj żaden klon Eryka, zjawił sie tutaj nowy
>obywatel, który nazywa się Luke Woody.
>Nie jset to czyn karalny ani w żaden sposób naganny.
>ktos mi kiedys powiedział , że Dreamland nie traktuje stricto poważnie, to
>jakby taka odskocznia gdzie, to juz mók domysł, mozna stworzyc sobie dowolna
>tożsamość, tożsamość niezależna i niepowiązaną z tożsamościa realna.
>Tę wiedzę wykorzystuję, wykorzystuje ją w dobrej wierze, nie stwarzam
>żadnych wielokrotnych tożsamoci etc. etc.
>Jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jak ktos skrytykuje poczynania
>władzy - władzy pojmowanej ogólnie - skazywany jest na ostracym i nie ważne
>czy ma racje czy nie, waznym jest co powiedział ktoś z bezpośredniego
>otoczenia króla,
>nieważnym jest czy zgodnie z prawdą, prawem i jego rozumieniem, wazne jest
>że to powiedział ON, on władza, szara lub kolorowa eminecja, ON doradca
>Króla, bo ON wie najlepiej.
>
>
Moim zdaniem robi Pan cały czas z igły widły. Szuka pan cały czas
wielkiego spisku wymierzonego przeciw Pańskiej osobie. Czy jest pan w
jakikolwiek sposób prześladowany przez to że wyraził Pan swoje poglądy?
Moim zdaniem nie bo w moich oczach jest pan osobą która nie boi się ich
wyrażać a to dobrze świadczy tylko szkoda że nie słucha pan innych a
uważa tylko swoją rację za słuszną.
>Władza Dreamlandu niedopusza do siebie mozliwości pomyłki, jest nieomylna,
>za nic ma prawo,. które stosuje według własnych potrzeb, a jak cos nie jest
>do ońca jasno powiedziane w prawie, to interpretacja jest zawsze na korzyść
>władzy.
>
>
Na jakim przykładzie wystosował pan owy argument?
>Taka zasada. Po prostu. Bo jak może byc inaczej gdy część prawodwcza władzy
>jest w rękach władzy sądowniczej ? Ustwaodawca pryecie wie najlepiej , a
>resyta musi sie dostosowac.
>Król - jak najwuyższy sędzia - ma zawsze rację , to jest fakt nie do
>przeskoczenia. Pozostaje tylko bunt - innej drogi nie ma.
>
>
Istny z pana podżegacz:) nie trzeba się buntować tylko może wystosować
odpowiednie postulaty i zrobić program wyborczy i wystartować w
przyszłych wyborach i samemu stać się osobą która ma władzę
ustawodawczą? Trochę wysiłku i chęci.
>Koś powie, że przecież jest sejm i senat - to niech poczyta konstytucję,
>niech zobaczy metody rozstrzygania sporów, a zwłaszcza kto te spory
>rozstrzyga.
>Może Zjawiłem się tu dla prostej przekory, jako inne wcielenie mojej realnej
>osoby, jednak nie naruszyłem żadnych praw Dreamlandu, jako obywatel mam
>prawo do korzystania z wolności słowa - a może nie ? - mam prawo do własnej
>oceny historii
>i poczynan władzy.
>Mogę smiało stwierdzić, że od czasu "kryzysu uniwersyteckiego" Dreamland nie
>jest tym samym dreamlandem, zmienił się na niekorzyść.
>
>Teraz trochę pomieszam osobowości realne i wirtualne - wywód tego wymaga .
>Jestem tutaj od prawie samego początku, różne były koleje losu dreamlandu,
>różne ich Królów, jednak żaden z króli nie opierał się tak bardzo głosowi
>ludu, żadentak bardzo nie
>polegał na gloosach swych - głosach nie zawsze słusznych - doradzców.
>Poprzednicy potrafili odejść z twarzą tak jak potrafił to zrobić Eryk ,
>który dla dobra całości poświęcił najwięcej, który do dziś mógł być na
>szczycie władzy, jednak postanowil odejść na zawsze, a to że z tego
>wszystkie do dreamlandu przyszedł ktos inny to tylko nic nie znaczący
>drobiazg. Takich osób mozna wskazać więcej. Najgorzej , że nowa
>"wirtualność"pisrtanowila sie odezwać, postanowiła nie tkwić w marazmie,
>postanowiła wytknąć błędy Władzy.
>Władza ma jedna odpowiedz - atak personalny- nie merytoryczna dyskusja a
>atak na osobę, pseudo naukowe analizy osobowości itp. działania to podstawa
>tego srodowiska, zdyskredytować osobę , osobe realną nie wirtualną, ponieważ
>Władza wie dobrze, że nagina prawo i zasady dla własnego utrzymania się, wie
>dobrze że ktoś mógł mieć rację, ale władza rację przyznać może tylko sobie.
>
>
Tak jak wyżej chciałbym się dowiedzieć na jakim przykładzie pan to
wywnioskował i napewno prokuratura też chciała by to wiedzieć. A może
rzuca pan słowa na wiatr>?
>Wróciłem do Dreamlandu w nowej wirtualnej osobie, nie dla jego skłócenia -
>jeżeli ktoś tak mysli to jest w błędzie - lecz z sentymentu. Odzywam sie
>czasem, gdyż nie moge ścierpieć arogancji z jaką nowe władze przekreślają
>wszystko co zostało stworzone do czasu "secesji", wywalają w niebyt ciągłość
>władzy i historii, powróciłem własnie po to aby obserwować jak sie władza
>zachowa - i z przykrością muszę stwioerdzić, że zachowała się tak jak
>przypuszczałem.
>
>Koniec mieszania.
>
>Wniski z całości wypowiedzi wyciągnijcie sobie sami, dorodzy
>współobywatelowie, nie mam zamiaru niszczyć cokolwiek, ale prosta obserwacja
>poczynań wskazuje na jedorodne ich żródło, tym żródłem jest dwór królewski,
>który nie potrafi przyznać się do błędnej decyzji.
>Jako Luke Woody pozstanę tutaj, mimo, że dyspozycyjnym prokuratorom wydaj
>się, że naruszam jakieś prawo, a realność pozostawię sobie.
>
>Pozdrowienia
>Luke Woody
>
>
>
>Aby się wypisać, należy wysłać wiadomość na adres dreamland-unsubscribe_usunto_at_yahoogroups.com
>Yahoo! Groups Links
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
-- Pozdrawiam Burmistrz Mariboru oraz Wiceminister FiG Dreamlandu. Mateusz Muchlado Zapraszam na www.maribor.surmala.glt.plReceived on Mon 27 Jun 2005 - 03:18:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET