Teraz trochę pomieszam osobowości realne i wirtualne - wywód tego wymaga .
Jestem tutaj od prawie samego początku, różne były koleje losu dreamlandu,
różne ich Królów, jednak żaden z króli nie opierał się tak bardzo głosowi
ludu, żadentak bardzo nie
polegał na gloosach swych - głosach nie zawsze słusznych - doradzców.
Poprzednicy potrafili odejść z twarzą tak jak potrafił to zrobić Eryk ,
który dla dobra całości poświęcił najwięcej, który do dziś mógł być na
szczycie władzy, jednak postanowil odejść na zawsze, a to że z tego
wszystkie do dreamlandu przyszedł ktos inny to tylko nic nie znaczący
drobiazg. Takich osób mozna wskazać więcej. Najgorzej , że nowa
"wirtualność"pisrtanowila sie odezwać, postanowiła nie tkwić w marazmie,
postanowiła wytknąć błędy Władzy.
Władza ma jedna odpowiedz - atak personalny- nie merytoryczna dyskusja a
atak na osobę, pseudo naukowe analizy osobowości itp. działania to podstawa
tego srodowiska, zdyskredytować osobę , osobe realną nie wirtualną, ponieważ
Władza wie dobrze, że nagina prawo i zasady dla własnego utrzymania się, wie
dobrze że ktoś mógł mieć rację, ale władza rację przyznać może tylko sobie.
Wróciłem do Dreamlandu w nowej wirtualnej osobie, nie dla jego skłócenia -
jeżeli ktoś tak mysli to jest w błędzie - lecz z sentymentu. Odzywam sie
czasem, gdyż nie moge ścierpieć arogancji z jaką nowe władze przekreślają
wszystko co zostało stworzone do czasu "secesji", wywalają w niebyt ciągłość
władzy i historii, powróciłem własnie po to aby obserwować jak sie władza
zachowa - i z przykrością muszę stwioerdzić, że zachowała się tak jak
przypuszczałem.
Koniec mieszania.
Wniski z całości wypowiedzi wyciągnijcie sobie sami, dorodzy współobywatelowie, nie mam zamiaru niszczyć cokolwiek, ale prosta obserwacja poczynań wskazuje na jedorodne ich żródło, tym żródłem jest dwór królewski, który nie potrafi przyznać się do błędnej decyzji. Jako Luke Woody pozstanę tutaj, mimo, że dyspozycyjnym prokuratorom wydaj się, że naruszam jakieś prawo, a realność pozostawię sobie.
Pozdrowienia
Luke Woody
Received on Mon 27 Jun 2005 - 02:49:11 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET