>Niby z werdyktami sądowymi się nie dyskutuje, ale pozazdrościć szybkości.
[...]
Komentować tych rewelacji wręcz nie wypada, od początku do końca są to wszak wyjątkowo czerstwe brednie. Szczególnie przypadł mi do gustu fragment o łacinie, efektownie wypadło również wyznanie wiary we własną moc przekonywania.
Przechodząc zaś do rzeczy. Osobnik znany niegdyś na terenie Królestwa Dreamlandu jako Eryk dokonał takich, a nie innych wyborów i jeżeli uważa się za człowieka poważnego - powinien się ich trzymać, a przede wszystkim winien umieć stawić czoła konsekwencjom własnych czynów. Nie zamierzam wymachiwać tutaj sztandarem honoru, imponderabilia nie mają z tym nic wspólnego. Idzie o trzymanie się zasady powszechnie przyjmowanej do wiadomości przez gros narodów cywilizowanych: pacta sunt servanda, umów należy dotrzymywać. Żałuję, ale bez łaciny w tym wypadku ani rusz.
Fakt, iż były furlandzki włodarz postanowił pobawić się naszym kosztem i wrócił do Królestwa tylnymi drzwiami nie czyni go bynajmniej osobą bardziej dowcipną. Żart to raczej marny, a przy tym w świetle Erykowych wyborów nieco niesmaczny i cokolwiek głupawy. Tak czy siak pora już kończyć przedstawienie. Liczę na przytomność umysłu Woody'ego/Eryka i wzywam go do zakończenia kabaretowych popisów i usunięcia z CRMu konta Luke Woody. W ocenie Prokuratury obecna sytuacja jest zbliżona do posiadania wielokrotnej tożsamości, wypacza porozumienie zawarte z secesjonistami z wszystkimi wynikającymi stąd konsekwencjami. Być może Woody/Eryk zechce w ten sposób oszczędzić i sobie, i Prokuraturze czasu i pracy.
Z poważaniem,
(-) Medgar baron de Rama
Prokurator Generalny
Królestwa Dreamlandu
Received on Fri 24 Jun 2005 - 15:03:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET