Re: [dreamland] PK (S) - SK 2005/8/K [MFiG v. FURLANDIA] - UMORZENIE

From: Luke Woody <luke_woody_usunto_at_tlen.pl>
Date: Fri, 24 Jun 2005 20:59:26 +0200


Dnia piątek, 24 czerwca 2005 12:40, Artur I Piotr, R. napisał:
> POSTANOWIENIE SĄDOWE
> JEGO KRÓLEWSKIEJ MOŚCI
> z dnia 24 czerwca 2005 r.
>
> My, Artur I Piotr, Król Dreamlandu, Najwyższy Zwierzchnik Furlandii,
> Luindoru, Morlandu, Surmali i Weblandu, Najwyższy Zwierzchnik Sił
> Zbrojnych, Wielki Mistrz Heroldii Królestwa, etc.
>
> wykonując Naszą prerogatywę w zakresie sprawowania najwyższej władzy
> sądowniczej,
>
> postanawiamy, co następuje:

 Niby z werdyktami sądowymi się nie dyskutuje, ale pozazdrościć szybkości. Ja mam pytanie zatem ważne i społecznie poważne co z osobami , ich majątkiem które zostały zweryfikowane według obowiązującego - zakwestionowanego prawa ?
Kto poniesie skutki takie werdyktu sądu - zwłaszcza werdyktu spóźnionego o kilka miesięcy?
Czy prawo prowincji, uchwalone uzgodnione i zatwierdzone według obowiązujących w danym momencie przepisów federalnych staje się nieważne bo przepisy federalne się zmieniły pózniej , mimo, że same w sobie nie wskazały na konieczność zmian praw prowincji ?
Patrząc na werdykt odnoszę wrażenie, że prawo federalne może dowolnie się zmieniać, a reszta ma do tego się dostosowywać, wniosek z tego jest jeden Królestwo Dreamlandu nie jest państwem prawa, jest natomiast państwem partykularnych interesów rozrośniętej federacji. Ponadto, zgodnie z werdyktem, każdy ale to każdy kto kiedykolwiek został objety weryfikacją może powiedzieć, że weryfikacja nastąpiła niezgodnie z prawem i jego majątek został niezgodnie z nim podzielony. Nad tym sąd w osobie Króla powinien się głęboko zastanowić zanim cokolwiek powie. To nie jest rozstrzygnięcie, które nie powoduje skutków wstecznych, to co na zaprezentował sąd - Król - w jednej osobie jest dokładnym wyznacznikiem państwa bezprawia, państwa w którym podjęte zgodnie z prawem uchwały są nic nieznaczącymi słowami, państwem dla którego ważniejsze są partykularne interesy jednostki niż interes całego systemu. I mimo, że nie silę ię na używanie łaciny, co poza wszystkim, jej stosowanie jest niespotykane w reralnych sądach, moje argumnenty znajdą zrozumienie. Ponadto władza nie może być jednoinstacyjna zwłaszcza gdy władza sądownicza to jest władza prawodawcza. Tak nie może funkcjonować państwo prawa. Państwo praw musi być zrozumiałe dla przeciętnego obywatela, a w tej chwili nie jest, zagmatwuje się do granic możliwości sprawy proste i jasne, niezważając na innych.

Pozdrowienia
Luke Woody Received on Fri 24 Jun 2005 - 11:58:40 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET