Dnia piątek, 24 czerwca 2005 12:40, Artur I Piotr, R. napisał:
> POSTANOWIENIE SĄDOWE
> JEGO KRÓLEWSKIEJ MOŚCI
> z dnia 24 czerwca 2005 r.
>
> My, Artur I Piotr, Król Dreamlandu, Najwyższy Zwierzchnik Furlandii,
> Luindoru, Morlandu, Surmali i Weblandu, Najwyższy Zwierzchnik Sił
> Zbrojnych, Wielki Mistrz Heroldii Królestwa, etc.
>
> wykonując Naszą prerogatywę w zakresie sprawowania najwyższej władzy
> sądowniczej,
>
> postanawiamy, co następuje:
Niby z werdyktami sądowymi się nie dyskutuje, ale pozazdrościć szybkości.
Ja mam pytanie zatem ważne i społecznie poważne
co z osobami , ich majątkiem które zostały zweryfikowane według obowiązującego
- zakwestionowanego prawa ?
Kto poniesie skutki takie werdyktu sądu - zwłaszcza werdyktu spóźnionego o
kilka miesięcy?
Czy prawo prowincji, uchwalone uzgodnione i zatwierdzone według obowiązujących
w danym momencie przepisów federalnych staje się nieważne bo przepisy
federalne się zmieniły pózniej , mimo, że same w sobie nie wskazały na
konieczność zmian praw prowincji ?
Patrząc na werdykt odnoszę wrażenie, że prawo federalne może dowolnie się
zmieniać, a reszta ma do tego się dostosowywać, wniosek z tego jest jeden
Królestwo Dreamlandu nie jest państwem prawa, jest natomiast państwem
partykularnych interesów rozrośniętej federacji.
Ponadto, zgodnie z werdyktem, każdy ale to każdy kto kiedykolwiek został
objety weryfikacją może powiedzieć, że weryfikacja nastąpiła niezgodnie z
prawem i jego majątek został niezgodnie z nim podzielony.
Nad tym sąd w osobie Króla powinien się głęboko zastanowić zanim cokolwiek
powie. To nie jest rozstrzygnięcie, które nie powoduje skutków wstecznych, to
co na zaprezentował sąd - Król - w jednej osobie jest dokładnym wyznacznikiem
państwa bezprawia, państwa w którym podjęte zgodnie z prawem uchwały są nic
nieznaczącymi słowami, państwem dla którego ważniejsze są partykularne
interesy jednostki niż interes całego systemu.
I mimo, że nie silę ię na używanie łaciny, co poza wszystkim, jej stosowanie
jest niespotykane w reralnych sądach, moje argumnenty znajdą zrozumienie.
Ponadto władza nie może być jednoinstacyjna zwłaszcza gdy władza sądownicza to
jest władza prawodawcza. Tak nie może funkcjonować państwo prawa. Państwo
praw musi być zrozumiałe dla przeciętnego obywatela, a w tej chwili nie
jest, zagmatwuje się do granic możliwości sprawy proste i jasne, niezważając
na innych.
Pozdrowienia
Luke Woody
Received on Fri 24 Jun 2005 - 11:58:40 CEST