Być może chcielibyśmy, żeby tak było ale niestety prwda jest okrutna... Dla wielu z nas (dla wiekszości?) Dreamland nie jest tylko zabawą - jest częścią życia. Dlatego tak trudno sie z nim rozstać i dlatego rozstania te są takie.. przykre. Ciekaw jestem ilu z nas przekroczyło już granice za którą ta "zabawa" z perspektywy reala jest już choroba.
Pana Wilu Wilka nie znałem ale po jego pozegnaniu nie moge oprzeć się wrażeniu, że Dreamland ponosi smutną stratę.
Refleksyjnie dziś,
Yelonek baron Rogacz
Received on Sat 18 Jun 2005 - 04:41:36 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET