A ironi to Pan raczył nie zauwazyć ?Dla podparcia wiarygodności wypowiedzi posługujemy się slownikiem, wtedy gdy nic nie mam y do powiedzenia, w sumie
> LW> zapytałem się grzecznie i stanowczo o konkrety, w zamian dostałem
> obelgi, LW> porady " pożalsięboże psychologiczne" i inne takie. Nikt nie
> raczył sie LW> wypowiedzieć merytorycznie.
> LW> Czy na tym polega cywilizacja ?
>
> Dlaczego ? Otóż owe konkrety były zawarte w wypowiedzi.
To ja poproszę o wskazanie.
> LW> Czy jak ktoś nie chce być burmistrzem, nie chce przyjąc danego z łaski
> LW> stanowiska to nic nie chce zrobić dla Dreamlandu ?
>
> Odwraca Pan kota ogonem. Przed chwilą powiedział Pan, że chce Pan
> zostać szarym obywatelem. A jak Pan myśli, co może Pan zrobić jako
> szary obywatel ? Nic.
Ech, Wydaje się Panu, że tylko stanowiska robią coś dla Państwa, tak nie jest! To, że tu się wypowiadam daje Państwu więcej niż wszelkie stanowiska, zaszczyty i tytuły. A jak Pan tego nie rozumie to nie wiem co Pan tutaj robi.
> LW> Czyżby Król i wszelka władza była poza krytyką, chocby władza ta
> stwarzała LW> pozory swego działania ?
> LW> Czy szary obywatel nie wnosi nic do dreamlandu ?
>
> A CO PANU ZROBIŁ KRÓL ? CO PANU ZROBIŁY WŁADZE ? KONKRETY (Pańskie
> ulubione słowo) POPROSZĘ.
Ot i o konkrety sprawa sie rozbiła. Konkretem jest to, że chciałem wiedzieć co faktycznie ustalono na tak zwanym szczycie, a okazało się, że muszę walczyć o prawo swobody wypowiedzi.
> LW> Oj Panowie, mylicie się i to bardzo. Utknęliście w szponach władzy,
> jaka by LW> ona nie była,
> W taki sposób wypowiadali się komuniści.
> LW> i dla jej zachowania przyklaskujecie swoim zwierzchnikom.
> Niech Pan powie, jak można być w szponach władzy i jednocześnie władzę
> zachowywać ? To BEŁKOT (kolejne lubiane przez Pana słowo)
> LW> Wyparował z Was krytycyzm, wyparował albo sprzedaliście go za bezcen.
> Ha, ha, ha ! A co Pan teraz i wcześniej czytał ? A może nie czytał
> Pan. I stąd ten huk, proszę Pana.
> LW> Szary człowieczek jest podstawą egzystencji każdego państwa
> Ale nie wirtualnego państwa. Bo "szary człowieczek" nic nie może
> zrobić. Nawet korzystać.
> LW> - to niestety
> LW> musicie zrozumieć Panowie "władcy", cokolwiek robiciue robiciue dla
> tego LW> maluczkiego, który jest siłą sprawczą egzystencji państwa.
> Piękne, puste słowa. Ale siłą sprawczą, etc., etc. są WŁADZE.
> LW> Tak, ta szara bezimienna masa jest siłą sprawczą, bez niej
> pozostaniecie LW> abstrakcją, bytem poza czasem i przestrzenią, bytem
> sztucznym i tworem nic LW> nie znaczącym.
> Przeszedłszy przez głębiny bezdennej masy Pańskiej wypowiedzi zacząłem
> zastanawiać się nad egzystencją bytu, jakim jest mikronacja.
> Stwierdziwszy, że abstrakcja owa metafizyczna bytowania mikronacji,
> jest poza czasoprzestrzenią urzekło mnie światło egzystencjalne.
> Bełkot.
Jest to bełkot, bełkot zamierzony choć nie spełnia on definicji przytoczonej
przez markiza von Roen :-)
Posłużyłem się taką samą konstrukcją wypowiedzi jaką posłużył się autor
"komunikatu"
Luke Received on Wed 15 Jun 2005 - 12:56:08 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET