> Czy jak ktoś nie chce być burmistrzem, nie chce przyjąc danego z łaski
> stanowiska to nic nie chce zrobić dla Dreamlandu ?
A co chcialby pan zrobic? Wszak Dreamland jest kraina marzen, ja z mila checia pomoge panu spelnic marzenia. Ma pan jakies? Moze wlasny biznes? Chce pan cos stworzyc? W czyms pomoc? Napisac jakis artykul do gazety? Zdobyc pierwsze miejsce w Igrzyskach organizowanych w Mariborze? Ja zawsze chcialem pracowac w dyplomacji i oto jestem - Minister Spraw Zagranicznych Ari-Quekka Vertonen.
Czy moze nie ma pan ochoty niczym sie zajmowac i tylko ogladac Dreamland z zainteresowaniem? Niech i tak bedzie, to panski wybor, ale nie przystoi tylko poganiac i besztac tych, ktorzy cos robia samemu nie robiac nic.
> Czyżby Król i wszelka władza była poza krytyką, chocby władza ta stwarzała
> pozory swego działania ?
> Czy szary obywatel nie wnosi nic do dreamlandu ?
Niech sobie szary obywatel sam odpowie co wnosi do Dreamlandu.
> Oj Panowie, mylicie się i to bardzo. Utknęliście w szponach władzy, jaka
> by
> ona nie była, i dla jej zachowania przyklaskujecie swoim zwierzchnikom.
> Wyparował z Was krytycyzm, wyparował albo sprzedaliście go za bezcen.
> Szary człowieczek jest podstawą egzystencji każdego państwa - to niestety
> musicie zrozumieć Panowie "władcy", cokolwiek robiciue robiciue dla tego
> maluczkiego, który jest siłą sprawczą egzystencji państwa.
> Tak, ta szara bezimienna masa jest siłą sprawczą, bez niej pozostaniecie
> abstrakcją, bytem poza czasem i przestrzenią, bytem sztucznym i tworem nic
> nie znaczącym.
Wszystko, co robimy, robimy wlasnie dla 'szarej masy' (choc nie podoba mi sie to okreslenie).
> Pozdrowienia z dolin
> Luke
Pozdrawiam po prostu :)
Ari-Quekka Vertonen
Received on Wed 15 Jun 2005 - 12:36:02 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET