>Dnia środa, 15 czerwca 2005 18:18, sir Claudio Vij Dyrk napisał:
>
>
>>Szanowny Pan Luke Woody po wielu swoich wypowiedziach wreszczie
>>
>>sprecyzował:
>>
>>
>>>[...] To są właśnie konkrety, których oczekiwałbym po spotkaniu
>>>na szczycie, a nie bełkotu o konieczności wprowadzneia czegoś tam [...]
>>>
>>>
>>_Po pierwsze_
>>Proszę jesze raz przeczytać komunikat. Być może powtórna lektura pomoże.
>>
>>
>
>Polecam to samo
>
>
>>_Po drugie_
>>Gdybym ja w komunikacie przeczytał, że ustalono iż koniecznym jest
>>wprowadzenie szkolnictwa podstawowego czy koniecznym jest
>>upowszechnianie kultury sam nazwałbym taki komunikat mydleniem oczu.
>>W komunikacie przedstawiono zaś zupełnie inne fakty.
>>
>>
>No tak patrz zdanie wyżej
>
>
>
>
>>_Po trzecie: Konkrety_
>>Kultura.
>>Cyt. "Wszystkie prowincje włączą się w upowszechnianie kultury wśród
>>społeczności dreamlandzkiej oraz w poszukiwanie osób z talentami."
>>Chodzi o to, że wszystkie prowincje zajmą się tym wspólnie. Będą
>>mocniej jak do tej pory ze sobą współpracowały.
>>Dodatkowo ustalono, że wszystkie prowincje, wspólnie zaangażują
>>się w poszukiwanie osób z talentem w dziedzinie kultury.
>>* Nie będę Pana zanudzał ustaleniami czym? kto? dlaczego? ma się zająć.
>>
>>
>
>No tak, ustalono, włączą się, coś tam zrobią etc etc etc , i co to oznacza, w
>sumie nic, spotkali się pogadali i poszli do domu wydalając nic nie znaczący
>komunikat
>
>
>
>>Szkolnictwo podstawowe
>>Cyt. "Jest też zgoda, aby wspólnymi siłami wprowadzić we wszystkich
>>prowincjach szkolnictwo podstawowe."
>>Chodzi o to, aby stworzyć szkołę podstawową przy udziale, zaangażowaniu
>>i pracy wszystkich prowincji. Wspólnie. Razem.
>>* Nie będę Pana zanudzał ustaleniami co? dlaczego? ma być w szkole
>>i czy ma być? czy nie ma być? egzamin i dlaczego?
>>Nie będę zajmował Pana czasu pokazywaniem projektów stron,
>>ani przesyłał na listę skończonych ale nie opublikowanych lekcji.
>>
>>
>
>To, że Pan tak to zrozumial nie oznacza wcale, że takie ustalenia poidjęto.
>Pan nadinterpretuje sobie wydalony komunikat. Tam powiedziano, że trzeba
>zrobić to i to nie mówić co trzeba zrobić - to jest bełkot o niczym, mimo, że
>wydaje się być o czymś :-)
>
>To jest bełkot , choć Panie Roen to nie odpowiada stricte przedstawionej przez
>pana definicji, jednak jest to bełkot.
>
>Luke
>
>
>
Powiem pokrótce że nie potrafi pan czytać ze zrozumieniem i dobrze
zinterpretować tekstu i wyciągnąć z niego konkretnych informacjii. Coś
jest chyba nie tak jeśli wszyscy zrozumieli a pan nie?
Co to pana pojęcia "elyty" dla mnie całkowicie nie istnieje... jak
wspominałem tutaj każdy liczy się ze zdaniem każdego i szanuje jego
wypowiedzi. Przykład ? Choćby moja skromna osoba.
Trzeba głośno krzyczeć żeby do czegoś dojść w Dreamlandzie to pana
słowa. Zgadzam się z tym całkowicie a czy w prawdziwym życiu nie
wychodząc z domu może pan zarobić pożądne pieniądze.... czy nie
reklamując towaru może pan go sprzedać? Czy obówie znanej marki nie
sprzedaje się niż te lepiej znanej? Dreamland jest pod tym względem jak
życie tylko że tu masz większe szanse szybciej stać się "KIMŚ".
-- Pozdrawiam Burmistrz Mariboru oraz Wiceminister FiG Dreamlandu. Mateusz Muchlado Zapraszam na www.maribor.surmala.glt.pl [Non-text portions of this message have been removed]Received on Wed 15 Jun 2005 - 12:27:36 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET