Ucywilizować ? czybym wypowiadał się niecywilizowanie ? czyżby krytyka
wydalonego komunikatu nie była wypowiedzią cywilizowaną?
zapytałem się grzecznie i stanowczo o konkrety, w zamian dostałem obelgi,
porady " pożalsięboże psychologiczne" i inne takie. Nikt nie raczył sie
wypowiedzieć merytorycznie.
Czy na tym polega cywilizacja ?
Czy jak ktoś nie chce być burmistrzem, nie chce przyjąc danego z łaski
stanowiska to nic nie chce zrobić dla Dreamlandu ?
Czyżby Król i wszelka władza była poza krytyką, chocby władza ta stwarzała
pozory swego działania ?
Czy szary obywatel nie wnosi nic do dreamlandu ?
Oj Panowie, mylicie się i to bardzo. Utknęliście w szponach władzy, jaka by ona nie była, i dla jej zachowania przyklaskujecie swoim zwierzchnikom. Wyparował z Was krytycyzm, wyparował albo sprzedaliście go za bezcen. Szary człowieczek jest podstawą egzystencji każdego państwa - to niestety musicie zrozumieć Panowie "władcy", cokolwiek robiciue robiciue dla tego maluczkiego, który jest siłą sprawczą egzystencji państwa. Tak, ta szara bezimienna masa jest siłą sprawczą, bez niej pozostaniecie abstrakcją, bytem poza czasem i przestrzenią, bytem sztucznym i tworem nic nie znaczącym.
Pozdrowienia z dolin
Luke
Received on Wed 15 Jun 2005 - 12:15:00 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET