Odniosę się do wszystkich dyskutantów łącznie może nie po kolei ale
merytorycznie:
1. Nie interesuje mnie kto co jadł podczas spotkania, jest to sprawa
marginalna choć z punktu widzenia społecznego bardzo ważna :-)
2. Odniosłem sie do wydalonego oświadczenia, które było bełkotliwe i nic nie
wnoszące. Nie wniosło żadnej nowej informacji w zycie społeczne, oprócz tej,
że Namiestnicy raczyli spotkać się w Proburgu i pogadać sobie. O wprowdzeniu
szkolnictwa podtsawowego we wszystkich prowincjach słyszałem już dawno.
3. Umiem pisać poprawnie w języku polsim, mimo że internet dopuszcza pewne
odbiegnięcia od powszechnie uznawanych zasad pisowni staram się ich
przestrzegać, choć zdarzają mi się literówki.
4. Na moją krytykę oferta burmistrzowania miastu Agendart wygląda jak łapówka
w stylu "będzie jednym z nas to się zamknie"
5. To, że jestem niezbyt stary stażem obywatelem nie znaczy, że nie umiem
mysleć i nie widzę co się dzieje! Panowie i Panie, nie czasokres spędzony w
dreamlandzie stanowi o obywatelstwie, każdy ma ponoc prawo do wyrażania
swoich opinii.
6. Nawiązując do wcześniejszego punktu, mam pełne prawo oczekiwać pełnej i
zrozumiałej informacji o poczynaniach władzy - chyba, że jesteśmy państwem
totalitarnym, w którym nikt oprócz "elyty" nie ma nic do powiedzenia.
To chyba wystarczy wszystkim, tak na marginesie to warto aby
rząd/senat/sejm/król i tym podobne organy zatrudniły sobie rzecznika
prasowego, który w sposób jasny i zrozumiały przedstawiałby dokonania
rządzących, zwłaszcza ich porażki przekuwałby na sukcesy :-)
Luke
Received on Wed 15 Jun 2005 - 08:22:11 CEST