> Protestuję! Mnie "Silmarillion" jako książka podobał się bardzie niż
> Władca >Pierścieni (może dlatego, że nie widziałam filmu i potrafił mnie
> czymś zaskoczyć). A >jęsli ktoś przeczytał 'Silmarillion' to polecam
> 'Niedokończone opowieści' :)
Podpisuje sie obiema recami i obiema nogami ;-) Silamrillion rzeczywiscie jest ciezkostrawny, ale robi piorunujace wrazenie (przynajmniej na mnie zrobil). Poza tym, zupelnie inaczej patrzy sie chocby na Gandalfa z "Wladcy Pierscieni" po przeczytaniu "Silmarillionu". Chyle czola prze tolkienowskim geniuszem.
A co do filmu - jesli kiedys zrobia adaptacje filmowa "Silmarillionu" to sa dwie i tylko dwie mozliwosci: albo bedzie to arcydzielo wsrod arcydziel albo kompletny badziew i kicz. Oczywiscie o wiele wieksze sa szanse na kicz :/.
AQV Received on Fri 10 Jun 2005 - 06:08:28 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET