Ciesze sie, ze taka dyskusja rozgorzala... i dziekuje wszystkim, ktorzy zabrali w niej glos, zapewniam, ze oczywiscie nikt mnie nie urazil.
Patrzac juz z innej perspektywy, zaprezentowane przeze mnie pomysly rzeczywiscie moga byc nieco oderwane od rzeczywistosci. Nie chce, zeby ktos o mnie myslal jako o kims, kto chce cos zrobic tylko po to, by cos zrobic :) Nadal jednak uwazam, ze zmiany, chociaz moze nie az tak duze, sa potrzebne.
Co do slow ksiecia Svobody - juz od dluzszego czasu mylse o zalozeniu partii politycznej, a zapewniam, ze gdybym to zrobil, napewno podszedlbym do tego tak powaznie, jak tylko pozwala wirtualny swiat. Jednak to decyzja wymagajaca gruntownego zastanowienia. Chcialbym polepszyc sytuacje w Dreamlandzie, mam pomysly i cele, ale nie moze sie okazac, ze partia rozpadnie sie z powodu braku czlonkow, lub po miesiacu sprawowania wladzy zrealizuje caly program i dalej zastoj. A czy bylbym w opozycji? Ciezko mi powiedziec, bo mimo iz jestem opiekunem stron IP, nie wiem, jaka partia rzadzi...
Pozdrawiam,
taheto
-- przeciwko konstytucji UE | przeciwko patentom | przeciwko komercji 2005 - 35 rok Epoki Unixowej.Received on Fri 03 Jun 2005 - 14:10:00 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET