>Osobne listy(które uważam za przejaw działalności elit), podejmują często bardzo istotne sprawy związane z Dreamlandem. Tworzenie osobnych list tworzy atmosferę tajemniczości spraw na nich podejmowanych. Można pomyśleć że władze coś przed nami, szarymi obywatelami ukrywają.
Odniosę się tylko do tego fragmentu - co do reszty w dużej mierze zgadzam się z Panem Muchlado. W Dreamlandzie być może znajdą się osoby, które osłabły w swojej aktywności a mimo to wciąż piastują ważne stanowiska niejako przez swoje znajomości (nie jest to broń Boże oskarżenie lecz trzeźwa uwaga, nie wycelowana w nikogo konkretnego) natomiast nie ma z całąpewnością możliwości, żeby aktywny obywatel, poświęcający swój czas nie mógł zdobyć dobrego stanowiska - przy obecnych brakach aktywnych ludzi za swoje niespełnione aspiracje każdy może winić najwyżej siebie.
Praca na osobnych listach nie jest wyrazem chęci izolacji lecz jest podyktowana zdrowym rozsądkiem - zasada jest taka, że im mniej osób zaangażowanych w projekt tym łatwiej im się dogadać (i tym gorszy potem efekt ich pracy). Rząd nie boi się krytyki i w stosownym momencie przekaże projekty dalej (np do IP skąd już kazdy może sobie go wyciągnąć najzupełniej uczciwie) nie tylko dlatego, że taka jest procedura ale także dlatego, że IP i Senat mogą wnieść dobre poprawki i wykryć błędy - taka jest m.in. ich rola.
Faktem jest, że przeszła działalność Piwoni bya trochę chora - gdyż nie wszyscy obywatele wiedzieli o prowadzonych pracach niemniej nic mi nie wiadomo o żadnych quasi-tajnych grupach roboczych dzialajacych obecnie.
Zarzuty o trzymaniu obywateli w niewiedzy sa oczywiscie bezpodstawne jednak rozumiem, ze moze tak to czasami wygladac. Jezeli komukolwiek, kiedykolwiek przyjdzie cos podobnego do glowy i poczuje sie niedoinformowany prosze najpierw sprobowac zasiegnac jezyka u przedstawicieli wladz (czaty, strony, wreszcie indywidualne maile) a potem ewentualnie krzyczec ze cos jest ukrywane. Ze swojej strony moge obiecac, ze kazdy taki glos zostanie przeze mie wysluchany tak dlugo jak dlugo bede mial wplyw na polityke Rzadu.
>Pozdrawiam
>hrabia Zakrza
>
>P.S. Nie popełnia błędów tylko ten, który nic nie robi.
Naleza sie Panu wielkie brawa za to, że należy Pan do tej czesci obywateli, która coś robi (czyli do ELITY - nie bójmy sie tego słowa, nie ma w nim nic złego). Mimo nieszczęśliwych efektów Pańskiego działania rozumiem, że był to wyraz dobrej woli a nie akt złośliwości i doceniam to.
Z powazaniem
Yelonek baron Rogacz
wicepremier Rzadu KD
Received on Fri 03 Jun 2005 - 10:19:40 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET