Wyjaśnienie i przeprosiny

From: Zakrza <zakrza_dream_usunto_at_interia.pl>
Date: 03 Jun 2005 15:33:43 +0200


Witam

Publikując projekt ustawy o administracji kierowałem sę zasadą równości wszystkich obywateli, oraz prawa do wyrażnia swoich poglądów. Kiedyś na liście padł zarzut że w Dreamlandze są dwie warstwy społeczne: 1.Elity, warstwa lepsza, składające się głównie z weteranów życia w Dreamlandzie, pełniące prominentne stanowiska w Państwie, które wiedzą jak funkcjonuje te państwo, wiedzą jak coś szybciej załatwić, do kogo się zgłosić. 2.Plebs - warstwa gorsza, nieświadomy lud, nowo przybyłych który miota się od urzędnika do urzędnika, nie do końca wiedzący jak coś załatwić. Wziąłem te słowa do serca.
Przez równość wszystkich obywateli rozumiem też równy dostęp do informacji. Chcemy stworzyć idealne państwo, więc starajmy się twrzyć idealne rozwiązania. Niech każdy obywatel ma prawo pełnej informacji o działalności swoich władz. Osobne listy(które uważam za przejaw działalności elit), podejmują często bardzo istotne sprawy związane z Dreamlandem. Tworzenie osobnych list tworzy atmosferę tajemniczości spraw na nich podejmowanych. Można pomyśleć że władze coś przed nami, szarymi obywatelami ukrywają. (Morfeusz, Boguś swego czasu mieli pretensje że nikt o piwoni go nie informował. A przedstawiali sporo pomysłów, i gdyby nadal byli w Dreamlandzie mogliby naprawdę przyczynić się do powstania systemu gospodarczego). Nie chce by ktokolwiek pomyślał o podziale na lepszych i gorszych - wszyscy mają być równi. Jest to ideał trudny do realizacji, ale przecież funkcjonujemy w świecie w którym sporo rzeczy zrobić bliższym ideałom niż w świecie rzeczywistym. Dlatego nałożyłem na siebie misję informowania obywateli co na tych "tajemniczych" listach się dzieje. Muszę jednak przyznać że pomału problem z informowaiem obywateli co się dzieje na tych listach znika (np. Izba Poselska). Prawo do wyrażania swoich opinii uważam za fundamentalne prawo w Dreamlandzie. Dlatego pozwoliłem sobie na komentarz tego projektu.

Ale podobno dobrymi intencjami jest wybrukowane piekło. Przyznaje, postąpiłem niezręcznie i niegrzecznie w stosunku do Barona Jacques de Brolle i Księcia Edwarda Kriega. Chciałbym przeprosić ich za ten brak wyobraźni, bo mogłem informacje o projekcie przekazać zupełnie inaczej.

Pozdrawiam
hrabia Zakrza

P.S. Nie popełnia błędów tylko ten, który nic nie robi.



Startuj z INTERIA.PL! >>> http://link.interia.pl/f186c Received on Fri 03 Jun 2005 - 06:34:20 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:58 CET