Re: [dreamland] Administracja publiczna: do hrabiego Zakrzy

From: Medgar de Rama <bebert_usunto_at_op.pl>
Date: Tue, 31 May 2005 22:22:33 +0200


[...]
> Z jakiejś przyczyny uważa się u nas za nietakt wypisywanie z listy byłych
> Ministrów. Ja też mam dostęp prawie wszędzie, gdzie kiedykolwiek byłem
> zapisany z urzędu. I nie narzekam :-)

[...]

> Panie Baronie! Pan to by tylko defetyzm siał. Chce Pan, żebyśmy stali się
> krajem świętoszków? Hrabia Zakrza jest naszym wirtualnym Wildsteinem i
> bardzo dobrze. To, że coś od czasu do czasu skądś nieopatrznie wycieknie
to
> świetny symptom. Znak, że ów mityczny Rząd rzeczywiście być może czymś
się
> zajmuje! W realu jest dokładnie tak samo. Rzecznik prasowy pozwoli, by do
> opinii publicznej dotarły tylko korzystne dla wizerunku Rządu fakty, a
więc
> prawie nic, a jak już coś, to dopięte na ostatni guzik i przypudrowane z
> wierzchu. Gdyby nie nasz hrabia Wildstein co młodsi stażem obywatele
> zwątpiliby w ogóle w istnienie Rządu :-)

Mości Książę! Dla porządku: nie poczuwam się ani do siania, ani do uprawiania defetyzmu i gęby wiecznie obruszonego na bieg planet kontestatora - sabotażysty przyprawiać sobie nie pozwalam. Kraina świętoszków nie jest obiektem moich westchnień. Umiarkowana domieszka, że tak
powiem, ekstrawagancji we krwi zdaje się dobrze służyć uczestnikom życia publicznego i tegoż dynamice, a zwłaszcza w naszych chwilami niezmiernie trudnych warunkach pośrednio sprzyja kondycji psychicznej jego mniej aktywnych
obserwatorów, nie pozwalając im zemrzeć z nudów przed monitorem. Mimo to twierdzę, że figle odprawowane akurat w sąsiedztwie najbardziej strzelistych stołków rzeczypospolitej raczej chaos pogłębiają, niźli służą informowaniu mas. Bałagan nie usprawiedliwia tych, którzy czynią sobie z niego użytek.

Pozdrawiam,
Medgar baron de Rama Received on Tue 31 May 2005 - 13:28:36 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET