Piszesz Waszmość: "Nawet ja nie mam prawa do biernego dostępu do listy
Rządu, tym
bardziej nie chciałem się wypowiadać na temat tego projektu na liście
Rządu", po czym publikujesz na publicznej liście materiały będące
przedmiotem prac naszych dzielnych Bismarcków i Ulpianów. Pojawia się w tym
miejscu konieczność wyjaśnienia dwóch kwestii.
Primo: w jaki sposób zyskałeś Waszmość dostęp do tekstu projektu, subskrybentem listy rządowej chociażby na prawach biernego obserwatora, jak sam powiadasz, nie będąc? Secundo: w jakim charakterze występowałeś, Mości Hrabio, ciskając w zgoła nieprzygotowaną na tego typu rewelacje gawiedź plikiem podpisanych przez Ministra de Brolle'a kart? Osobą prywatną byłeś, Hrabio, a może rzecznikiem prasowym rządu? Kto dał Ci, Hrabio, prawo dysponowania rządowym projektem, który nie wszedł jeszcze nawet w stadium debaty na szczeblu samej Rady Ministrów? Coś mi tu pachnie bezprawiem, a z pewnością rażącym wypaczeniem zasad funkcjonowania centralnych ośrodków decyzyjnych państwa.
Przecinając wszelkie niezdrowe spekulacje zaznaczam, że pytajniki stawiam w tym miejscu wyłącznie jako do żywego poruszony tym, jak mniemam, złożonym problematem przysłowiowy szary obywatel.
Pozdrawiam,
Medgar baron de Rama
Received on Mon 30 May 2005 - 15:32:09 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET