RE: [dreamland] Niby nie powinno nas to już obchodzić.....

From: Pavel książę Svoboda <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Mon, 23 May 2005 14:18:15 +0200


> Fakty są takie: Solardia oddzieliła się od Dreamlandu, który zgodził
> się na to, choć oczywiście wielce niechętnie. Otrzymaliśmy jasny i
> czytelny przekaz: Dreamland pogodził się z tym i jest gotów uznać
> niepodległość Solardii.

Jak to ktoś kiedyś powiedział: Pańskie fakty się mylą :-) Po pierwsze Solardia NIE ODDZIELIŁA SIĘ od Dreamlandu! Proszę spytać kogokolwiek - jej Namiestnika barona Hanssa, bądź jej mieszkańców.

To, co Pan Minister przed chwilą powiedział na oficjalnym dreamlandzkim forum to jedna z najpaskudniejszych dyplomatycznych gaf, jaką można strzelić.

Solardia pozostaje w ramach Królestwa. Ugoda między władzami Królestwa, a buntownikami polegała na tym, że państwo, które oni sobie założą na nowych terenach będzie mogło korzystać z nazwy Solardia. Nie oznacza to, że państwo to zajmie te same tereny co dreamlandzka prowincja Solardia. Aby się nie myliło JKM zobowiązał się zmienić nazwę dreamlandzkiej prowincji Solardia na inną. Nie oznacza to, że ta prowincja przestanie być dreamlandzka - będzie się po prostu inaczej nazywała.

Po drugie Pan Minister raczył napisać, że Dreamland "gotów jest uznać niepodległość Solardii" - tej przyszłej Solardii buntowników. Może jest gotów, ale jeszcze tego nie zrobił. Jeszcze nie zmieniliśmy nazwy swojej Solardii i jeszcze nie nawiązaliśmy stosunków dyplomatycznych z państwem buntowników.

Tymczasem to, co robi Sarmacja trudno nawet nazwać wybieganiem przed szereg. MSZ Sarmacji wyraziło poparcie dla buntowników już w dwa dni po rebelii. A państwo Morfeusza Księstwo uznało 11 maja. Ani Dreamland ani buntownicy do dziś nie skończyli jeszcze realizowania podjętych wspólnie zobowiązań. Tymczasem Sarmacja i Morfeusz już układają się co do unii monetarnej!

Te działania Sarmacji plus to, co usłyszeliśmy przed chwilą o rzekomym oderwaniu Solardii od Dreamlandu potwierdza tylko tezę, że Księstwo w swojej polityce stawia nieuformowany zarodek państwa buntowników nad Królestwo Dreamlandu.

W morfeuszowskiej Solardii od jakiegoś czasu nic się nie dzieje. Gdy opadły emocje związane z walką i gdy wszyscy pogodzili się, że muszą uciekać, na ich forum zapanował nagły marazm. Osobiście nie sądzę, by z tego państwa mogło powstać cokolwiek wartościowego. Stąd wnioskuję, że, poza chęcią poszerzenia swojej kolekcji rodzimych awanturników, Sarmacja interesuje się nowym protopaństwem nie ze względu na jego znaczenie czy potencjał, a po to, by sobie zepsuć stosunki z Dreamlandem. Polityka przynosi już wymierne skutki :-)

> My już niedawno przeżyliśmy podobne wydarzenie. Nasz ekskanclerz Piotr
> "Khandkruper" Krupiński i kilka innych osób, w tym eksprezes Sądu
> Najwyższego, założyli własne v-państwo: Mandragorat Wandystanu. To był
> dla Sarmacji spory wstrząs. Teraz z Wandystanem współpraca układa się
> znakomicie, szefowie tego v-państwa są nadal u nas dość czynni. Co nie
> przeszkadza im prowadzić własną politykę zagraniczną. Całkiem własną.

Istnieje jednak pewna różnica. Założyciele Wandystanu od początku planowali założenie nowego państwa, a nie zrobili tego uciekając przed konsekwencjami po nieudanej próbie przejęcia sarmackiego serwera i oderwania sarmackich terytoriów. To w naturalny sposób pomogło przyspieszeniu przyszłej znakomitej współpracy Sarmacji z Wandystanem.

Obawiam się, że Dreamlandowi i Solardii Morfeusza zajmie to trochę więcej czasu i sądzę, że gdyby Sarmacja chciała uważać się za partnera Dreamlandu dałaby Dreamlandowi ten czas. Dreamland, o ile pamiętam, nie podjął żadnych kroków zmieżających do nawiązania kontaktów z Wandystanem, zanim kwestia jego stosunków z Sarmacją nie stała się w pełni klarowna.

> Pozdrowienia,
> Diuk Piotr Kościński
> Charge d'affaires a.i. Księstwa Sarmacji w Królestwie Dreamlandu
> (Minister Spraw Zagranicznych Księstwa Sarmacji)

Pozdrawiam,
P. Svoboda Received on Mon 23 May 2005 - 05:19:43 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET