Kilka refleksji mi się nasuwa. Po pierwsze - Sarmacja nie tyle prowadzi spójną politykę zagraniczną, co realizuje potrzeby tego, kto akurat stoi u steru. Od jakiegoś czasu nie interesuję się zupełnie sprawami zagranicznymi - i całkiem mi z tym dobrze - ale po przedostających się do nas mailach widzę, że obecnie ponownie wrócił do ośrodków decyzyjnych pan Robert Czekański. Naprawdę on i Morfeusz dobrali się w korcu maku. Będzie im ze sobą bardzo dobrze. W biografii pana Czekańskiego można doszukać się mnóstwa podobieństw do Morfeusza. Dokładnie tak samo, jak u nas - wysoko postawiona figura, która niejednokrotnie okazywała się wrzodem na niepowiemgdzie całego Księstwa, a której nie da się po prostu usunąć. Pana Czekańskiego zamykano w więzieniu, odbierano mu tytuły, podobnie jak Morfeusz wielokrotnie stroił fochy i ogłaszał, że opuszcza Sarmację na zawsze (nigdy dłużej niż dwa tygodnie), w pewnym sensie podobnie jak Morfeusz pan Czekański był autorem buntu i zamachu na serwer sarmacki, podobnie jak Morfeusz ma w Sarmacji swoją klikę, która go wiecznie popiera i podobnie jak Morfeusz jest praktycznie - jak widać na załączonym obrazku - nieusuwalny z najwyższych kręgów władzy. Obaj panowie pasują do siebie jak puzzle i jest dosyć naturalne, że się do siebie garną.
I bardzo dobrze. Cała ta nieudana secesja była dla Dreamlandu zrzuceniem balastu. Pozbyliśmy się całej masy ludzi, którzy więcej szkodzili, niż przynosili pożytku (nie mówię, że wyłącznie takich), a dopóki sami nie zdecydowali się opuścić Dreamlandu, byli praktycznie nie do usunięcia. Że wymienię choćby recydywistę Cromwella... Sarmacja dawno już temu wytworzyła sobie image sępa polskich mikronacji, który zbiera to, czym nikt inny nie jest zainteresowany. Specyficzna kultura polityczna tego kraju przyciąga różnego rodzaju warholstwo, które znajduje tam ciepłe i przyjazne środowisko. Przypomnę choćby Teutonię, z którą Dreamland nie chciał nawet nawiązać stosunków dyplomatycznych, a Sarmacja przyjęła ją w swoje struktury. Aby nadać tytuły i stanowiska Cesarzowi Teutonii trzeba było wcześniej umorzyć mu postępowania karne w sarmackich sądach, bo ten nadpobudliwy młodzieniec zdążył już wcześniej nagrabić sobie u sarmackiej Temidy. Teraz wielki sarmacki odkurzacz ściągnie do siebie kometę Solardii i Sarmacja będzie miała nie jednego, a dwóch Czekańskich, nie pięciu, a sześciu Cromwellów i będzie im jeszcze weselej w tym ich kociołku, a my będziemy mieli spokój i będziemy mogli skupić się na rozwoju wewnętrznym.
Pozdrawiam gorąco,
Pavel książę Svoboda
Received on Sun 22 May 2005 - 05:51:36 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET