RE: [dreamland] Pytania...

From: TomBond van D. <krol_tombond_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Sat, 21 May 2005 21:37:51 +0200

 

> -----Original Message-----
> From: dreamland_usunto_at_yahoogroups.com
>
> Czy aby na pewno? Przyznam szczerze, że nie pamiętam bym taki
> artykuł napisał. Sam fakt iż nie podchodzę do tej idei z
> entuzjazmem, jest zapewne powszechnie znany. Nie będzie ze
> strony Korony oczywiście żadnego formalnego zakazu - ten
> należałoby chyba uznać za sprzeczny z naszą Konstytucją.
> Niemniej jestem zdania, że w tych sprawach bardzo łatwo
> urazić czyjeś osobiste, często bardzo emocjonalne,
> przekonania. W każdym razie udział religii w dreamlandzkim
> życiu państwowym uznaję póki co za wykluczony, zgodnie z
> tradycją starszą od mojego panowania. Jako element życia
> naszej społeczności - cóż, ja takich ruchów inicjował w
> każdym razie nie będę.
>
> (-) Artur I Piotr, R.

Witam,

Też sobie takich wypowiedzi JKM nie przypominam :), gdyby takowy napisał, zacząłbym się martwić :) - co więcej żaden z królów dotychczas nie podejmował tego tematu w ten sposób, aby czynić z tego sprawę wagi państwowej. Jedno jest pewne - zawsze ludzie rządzący Dreamlandem, czy prowincjami dystansowali się od tematu wiary wirtualnej - świeckość wpisała się w charakter Dreamlandu. Nie polecałbym tego zmieniać i zgadzam się całkowicie z JKM. Wprowadzenie tej bardzo osobistej sfery życia może być właśnie tym jednym krokiem za daleko.
Pojawienie się takich ruchów może być przez wiele osób odebrane bardzo negatywnie, ja np. podszedłbym do tego raczej z niesmakiem. Sądzę, że to bardziej zniechęca niż intryguje.
Ktoś powiedział, że "wzbogaciłoby to życie kulturalne Królestwa". Proszę Państwa, bez względu na silny wpływ jaki jedno ma na drugie, religia to nie kultura. Jeżeli chcemy ubarwić nasze życie, wzbogacić je a nawet udziwnić - kultywujmy kulture samą w sobie. Doskonałym przykładem jest nasza rozbudowana i sformalizowana etykieta dworska - mało rozpropagowana, ale to jeden z elementów który powinien być promowany. Jest cała masa świeckich instytucji realowych, które można kopiować i modyfikować - życie społeczne w państwie obywatelskim jest bardzo bogate... Wystarczy ruszyć głową. Wprowadzając zaś religię możemy zacząć przypominać internetową sektę - tego skojarzenia niestety nigdy nie unikniemy. Ponieważ są też liczne "realowe" sekty działające za pośrednictwem internetu, groziłoby nam zachwianie równowagi między mikronacją a rzeczywistością - a tego chyba nie chcemy.

Pozdrawiam,

(-) k.s. TomBond Received on Sat 21 May 2005 - 12:37:58 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET