RE: [dreamland] Niby nie powinno nas to już obchodzić.....

From: Król Senior TomBond <krol_tombond_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Fri, 20 May 2005 11:19:11 +0200

Witam,

Otóż IMHO władze Sarmacji albo są beztroskie i nie przewidują konsekwencji swoich decyzji (w co wierzę), albo umyślnie zmierzają do pogorszenia stosunków z Królestwem. Tłumacząc z języka dyplomatycznego to wydarzenie, jest dla mnie oczyswiste że JKW Piotr Mikołaj po prostu uznał istnienie nowego państwa secesyjnego podejmując rozmowy z Morfeuszem. Zrobił to przy tym w momencie gdy stosunki Dreamlandu z buntownikami nie zostały jeszcze ułożone. Nie przypominam sobie, aby było już oficjalnie wiadomo jakie jest miejsce tego nowego tworu secesyjnego na arenie polskich mikronacji, ani też żeby dreamlandzki MSZ wydał oświadczenie lub podjął inne kroki co do uznania tego państwa. W kontekście tego jaka jest geneza tego efemerycznego tworu zwanego Solardią, dziwię się że władze Sarmacji tak rychło pośpieszyły podać rękę Morfeuszowi. Widać, że nowy dopiero rysujący się twór państwowy ma w polityce zagranicznej priorytet w stosunku do Dreamlandu - inaczej tego nie da się tłumaczyć. Kiedy JKW Piotr Mikołaj ostatnio spotkał się z JKM Arturem? Niech pozostanie to pytaniem retorycznym.

Mam nadzieję, że inne polskie mikronacje zastanowią się zanim podejmą rozmowy z tym tworem, przynajmniej w sposób oficjalny. Nie ma tu znaczenia fakt, że rozstaliśmy się w miare pokojowo (skąd inąd wciąż czekam na jakiś oficjalny tekst umowy aby wszyscy wiedzieli jakie ustalenia dokładnie zapadły i mogli się do nich stosować) nie zmienia nic z dyplomatycznego punktu widzenia. Państwa szanujące Dreamland powinny najpierw poczekać na kroki ze strony naszych władz i ustanowienie stosunków ze zbuntowanymi bądź co bądź ex-Dreamlandczykami. To jest logiczne i wierzę w to, że przynajmniej dyplomacja królewskiego rządu Scholandii - naszego najbliższego sojusznika doskonale to rozumie.
Dla mnie bowiem, do czasu oficjalnego uznania secesyjnej Solardii przez Dreamland, sprawa powinna być traktowana jako wewnętrzna sprawa Królestwa.

Co zaś do Morfeusza i jego wasalczej, jak widać natury to nie komentuję. Po raz kolejny okazało się, że chodzi o własne ambicje, a odwagi na stworzenie od podstaw czegoś zupełnie własnego i samodzielne istnienie na arenie międzynarodowej naturalnie brakuje, co było do przewidzenia. Tak samo jak fałszywe były dedklaracje o poszanowaniu dla Dreamlandu, jego dziedzictwa oraz dalszej współpracy etc. Czemu Solardia nie pozostanie w sferze Dream'a? Bo lepszy wizerunek JKW Piotra Mikołaja niż znienawidzonego JKM Artura Piotra na monecie...

Pozdrawiam,

(-) król senior TomBond

> Niby nie powinno nas to już obchodzić, ale oto co napisała
> dziś Brama Sarmacka:
>
> "JKW Książę Piotr Mikołaj, wydał 55 minut po północy, razem z
> JKW Morfeuszem (Księciem Solardii), oświadczenie w którym
> informuje, iż w dniach 17-19 maja 2005 r. odbyły się rozmowy
> dotyczące przyszłej współpracy między obydwoma Państwami.
> Strony m.in. podjęły decyzję o "przystąpienie Księstwa
> Solardii do strefy liberta w najkrótszym możliwym czasie,
> mając na uwadze interesy ekonomiczne".
>
> Obaj Książęta mają również nadzieję, iż przeprowadzone
> rozmowy rozpoczną okres ożywionej oraz przyjaznej współpracy,
> mającej na celu zapewnienie korzyści obu Państwom."
>
> Bez komentarza.....
>
> Pozdrawiam
> Ziemowit Czarnecki
>
Received on Fri 20 May 2005 - 02:20:03 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET