Na wstępie chciałem się pochwalić, iż przeczytałem wspomniany artykuł :) Jestem jak najbardziej za utworzeniem jednej, sprawnie działającej, a raczej w obecnej sytuacji powinno się powiedzieć- poprostu działającej, uczelni. Oczywiście nadal problemem pozostanie zebranie odpowiedniej kadry oraz stworzenie ciekawych i przydatnych w wirtualnym państwie kierunków. Warto byłoby się zastanowić nad kwestią zachęcenia ludzi do podejmowania studiów. Może powinniśmy wprowadzić jakieś przywileje dla osób posiadających tytuły naukowe (może już takie istnieją, tylko ja nie wiem za co z góry przepraszam:). Mogą to być wyższe zarobki lub wymóg posiadania odpowiedniego tytuły, jeśli chcemy podjąć stanowiska administracyjne itp (choć to może zniechęcić i znacznie utrudnić działania zmierzające do uzupełnienia wolnych etatów). Jeśli chodzi o szkolnictwo podstawowe, trzeba się zastanowić czy jest ono wogóle potrzebne. Oczywiście tutaj także możnaby wprowadzić obowiązek kształcenia, szczególnie dla nowych obywateli, ale i to sp rawi, iż zainteresowani naszym państwem mogą zostać zniechęceni. Szkoły podstawowe, jeśli miałyby istnieć, muszą być maksymalnie uproszczone, a ich program pożyteczny i oczywiście podstawowy. Cieszę się, że sir Marcus Estreicher podjął tą kwestię i mam nadzieję, że społeczność Dreamlandu wspólnymi siłami rozwiąże ten problem.
Sykstus Boruta Received on Tue 17 May 2005 - 13:20:08 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET