Przepraszam najmocniej wszystkich, za moją nieobecną-obecność na audiencji, ale wkrótce po wejściu musiałem odejść od komputera. Realia tak mnie zaabsorbowały, że gdy wróciłem, moja wirtualna tożsamość dawno raczyła się z Sali Tronowej "wypiąć", a w środku nie zastałem już nikogo. Wobec tego jeśli ktoś chciał ze mną porozmawiać, zapytać się o coś, a ja nie odpowiadałem - najmocniej przepraszam. Wbrew pozorom nie upiłem się pierwszą lepszą lampką szampana i nie przespałem całości, choć może tak to wyglądać. Żeby potem te wszystkie kolorowe dreamlandzkie tabloidy nie pisały :)) Dziękuję za wyrozumiałość i przepraszam najmocniej Jego Królewską Mość oraz wszystkich Jego gości. Zrewanżuję się imprezą w czerwcu, po sąsiedzku w Pałacu Meladora, jeśli tylko się uda załatwić catering z Kakut, bo lodówki i piwnice póki co puste.
Pozdrawiam,
(-) k.s. TomBond Received on Sat 14 May 2005 - 14:40:45 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET