Pozwole sobie jeszcze zabrac glos w dyskusji. I tu apel
do wszystkich: musimy odroznic panstwo wirtualne z systemem gospodarczym
od gry www symulujacej zycie. Chociaz argumenty osob pozostajacych za
funkcja jedzenia wydaja mi sie sluszne, to jednak dalej jestem temu
przeciwny.
Fakt, trzeba jakos zmusic pracownika, aby wyrabial jednostki pracy
dla pracodawcy, jednak jedzenia naprawde wchodzi w obszar gry www...
Wiem, ze to tylko kwestia nazwy i przepraszam wszystkich zwolennikow.
Jednak, czy nie ma innego sposobu na funkcjonowanie SG? Moze wprowadzic
"minimalna obecnosc" - pracownik dostaje wyplate, jedynie wtedy, jezeli
kliknal/wyrobil jakas minimalna ilosc jednostek pracy? Albo podzielic
wysokosc wyplaty dla pracownika przez obowiazkowa (juz nie minimalna)
liczbe wejsc i za kazde klikniecie wyplacac? Np. Wyplata wynosi 20D, a
obowiazkowa liczba klikniec 4 - pracownik dostaje za klikniecie 5D.
Co do podatkow, kwestie zostawiam znawca, jednak uwazam, ze jest to funkcja
wymagana. Jezeli symulujemy gospodarke dla obywateli, symulujmy tez dla
panstwa.
Panstwo musi zarabiac i tracic, miec chocby wirtualnie istniejacy "budzet".
Nie mozna po prostu przyjsc i powiedziec: "No to dajmy sobie 500D
przychodu, wiec
MFiG dostanie n, MSZ n, MKiN n, itd". Jestem jednak pewien, ze nie
zaobserwujemy
stagnacji - obywatel bedzie zarabiac na studia, na dom, na wlasna firme
- na cokolwiek.
Tak wiec bedzie pracowac i oddawac podatek (VAT, dochodowy czy obiegowy
- i tak
musi pracowac), lub zarabiac na wlasnej firmie i rownierz placic podatek.
Pozdrawiam,
taheto
-- przeciwko konstytucji UE | przeciwko patentom | przeciwko komercji 2005 - 35 rok Epoki Unixowej. [Non-text portions of this message have been removed]Received on Wed 11 May 2005 - 07:14:35 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET