> Po to, by wymusić popyt na produkty
> systemu gospodarczego. Jeśli nie będzie przymusu jedzenia (czy też
> kupowania
> przez mieszkańców jakiegokolwiek innego produktu - de facto kwestia
> nazwy),
W początkowych założeniach produktem napędzającym gospodarke miało byc
jedzenie.
Okazało się, że zupełnie niemała grupa obywateli jest temu rozwiązaniu
przeciwna - z tego powodu najprawdopodobniej (szczegółowe ustalenia dopiero
zapadną i będą zależeć od opinii programistów) przyjmiemy rozwiązanie
próbne, bez przymusu z możliwościa rozbudowania go poźniej do obowiazkowego
jedzenia. Takie rozwiązanie będzie forsowało MFiG - co z tego wyjdzie trudno
powiedziec, MFiG nie ma monopolu na SG.
> Faktycznie, obowiązek żywienia może być uciążliwy (choć raz na tydzień to
> chyba nie problem...) - ale może wystarczy zaplanować rodzaj "polecenia
> żywienia". Tzn.: obywatel podpisuje umowę z wybranym producentem, ma
> odpowiednie środki na koncie i co tydzień żywienie takiego obywatela
> odbywa
> się automatycznie, jednocześnie pobierając za to stosowną kwotę z konta.
Takie pomysły też sie pojawiały i jeżeli wprowadzimy obowiązek jedzenia to
postaramy się aby nie był uciążliwy dla tych osób, które nie chcą przemęczać
się zbyt częstym klikaniem.
Z drugiej strony licze na zrozumienie tych wszystkich, którzy są przeciwni -
postaramy się wypracować rozsądny kompromis.
Z powazaniem
sir Yelonek Rogacz
wicepremier RK
Minister Finansów i Gospodarki RK
Received on Wed 11 May 2005 - 01:39:18 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET