> Po drugie, moim zdaniem racje ma Pan Taheto, że jedzenie nie jest nam
> potrzebne. Z moich obserwacji wynika, że byłoby to raczej wprowadzanie
> czegoś na siłę
Pozwolę sobie się nie zgodzić :-)
Moim zdaniem przymus jedzenia jest konieczny. Dlaczego? Wcale nie po to, by
jak najwierniej symulować rzeczywistość. Po to, by wymusić popyt na produkty
systemu gospodarczego. Jeśli nie będzie przymusu jedzenia (czy też kupowania
przez mieszkańców jakiegokolwiek innego produktu - de facto kwestia nazwy),
to całe założenia i ciągi produkcyjne systemu nic nie dadzą, bo nie będzie
na produkty klientów, a więc szybko wykruszą się też producenci.
Jednocześnie - obowiązek jedzenia ma zmusić wszystkich obywateli do pracy,
choćby tej najprostszej, fizycznej - polegającej w naszych warunkach na
logowaniu się np. raz na tydzień i klikaniu na "liście obecności". Takim
kliknięciem pracownik wytwarzał będzie dla swojej firmy określoną ilość
jednostek pracy, które potrzebne będą do produkcji. Lepsze warunki bytowe
pracownika (a więc - mieszkanie, samochód, etc.) poprawiają jego wydajność,
a więc - produkuje więcej jednostek. Analogicznie - niedożywienie czy
bezdomność wydajność tę obniża. Stąd - pojawia się (leżące w interesie i
pracowników, i pracodawców) zapotrzebowanie na różne towary "luksusowe",
dając możliwość istnienia nowym przedsiębiorstwom.
Faktycznie, obowiązek żywienia może być uciążliwy (choć raz na tydzień to
chyba nie problem...) - ale może wystarczy zaplanować rodzaj "polecenia
żywienia". Tzn.: obywatel podpisuje umowę z wybranym producentem, ma
odpowiednie środki na koncie i co tydzień żywienie takiego obywatela odbywa
się automatycznie, jednocześnie pobierając za to stosowną kwotę z konta.
Takie mniej więcej były podstawowe wypracowane założenia Triglavu - moim zdaniem bardzo dobre i skuteczne. Proponowałbym przyjąć je również dla Piwonii :-)
Pozdrawiam,
Ghardin
Received on Wed 11 May 2005 - 00:43:48 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET