> Ok, skoro już zaczynamy dyskutować otwarcie na forum o systemie
gospodarczym, oto moje uwagi:
>
> 1. Też jestem przeciwnikiem obowiązku jedzenia - symulujemy życie państwa
jak najwierniej, ale bez przedady.
Tu sie nie zgodze, ale to jest na dluzsze rozwazania.
> 2. Co do podatków to ja myślałem raczej o podatku dochodowym dla osób
fizycznych i firm, bez podatku VAT, który jak zauważył pan Albon jest bardzo
skomplikowany. Podatki dochodowe mają tą zaletę, że możnaby je
zautomatyzować - podczas przelewów na konto wypłat dla pracowników czy też
zapłat za usługi system automatycznie powinien odciągać na konto Dreamlandu
określony procent.
Hmmm, tu albo Pan pomylił podatki, albo zle opisał kiedy ma ten podatek byc
odciagany. Jeśli chodzi o łatwośćw wy liczania, to łatwo wyliczyćpodatek VAT
i sobie odprowadzac go przy platnosciach, jednakze trzeba by rozroznic dwie
sprawy a zarazem sposoby:
a) Czy placimy kazdy VAT i nie zwazamy ze mozemy cos juz kupic z VAT-em i
nalezalo by panstwu zaplacic jedynie roznice miedzy Vatem w towarze
sprzedanym a VAT-em w towarze zakupionym, co byłoby łatwiejsze. Z tym ze nie
bylby to podatek VAT, ale podatek od obrotu, ale napewno nie dochodowy co
wyjasnie poźniej.
b) czy tez rozliczamy sie z Vatu płacąc państwu różnice między watem w
sprzedaży a zakupu.
Czemu nie podatek dochodowy:
- to ze ktos nam za cos placi to nie jest nasz dochod, a tylko przychód
- aby otrzymac dochod (zysk lub strate) trzeba odjac od naszego przychodu
koszty, a obliczenie kosztow nie jest takie proste. Musimy uwzglednic w
nawet najprostszym systemie conajmniej place dla pracownikow i koszt zakupu
tow i koszt ich przetworzenia (np zuzyta energia). Czyli do czego to
prowadzi, gdy kogos zatrudniamy musimy wprowadzic to do systemu, ze
zatrudniamy tylu i tylu pracownikow i placimy im tyle i tyle. Rozliczanie
sie z podatku moglo by nastepowac tylko i wylacznie co jakis czas. Czyli
system zbiera ile firma firma sprzedala produktow w danym okresie i odejmuje
od tego koszty pracownikow i zakupow produktow, ale dodala towary
wyprodukowane bedace na stanie firmy, ale przed sprzedaza.
Tak wiec dla ulatwienia samego systemu jestem za podatkiem obrotowym, jednakze gdybysmy zalozyli ze chcemy miec dobry system, to lepsze byloby rozwiazanie podatku dochodowego, ale poniosloby to za soba wiekszy naklad pracy ludzi piszacych system.
> 3. Dla mnie osobiście bardzo ważny jest system bankowy i giełda, więc
jeśli grupa Piwonii chciałaby wysłuchać moich opini na ten temat służę
pomocą:
> - chciałbym aby giełda opierała się na prawie popytu i podaży, ale wiem
że taki system w naszym przypadku ma swoje ograniczenia ze względu na
potencjalną liczbę transakcji i mieszkańców. Dlatego też proponuję wydłużyć
czas trwania sesji do kilku dni oraz oferty kupna i sprzedaży powinny być
zbierane przez 24h. Aha no i giełda powinna spełniać funkcję pozyskiwania
kapitały przez firmy.
Zainteresowanie gielda jest zbyt male aby moglo sie ono opierac na samym popycie i podazy przez co w krotkim czasie umarlaby ona smiercia naturalna. Gielda procz PIP powinna byc stymulowana tylko jest pytanie przez co i jak i jak nie dopuscic do malwersacji.
> - chciałbym aby banki (zakładam że wpuścimy na nasz rynek inne firmy)
udzielały kredytów i umożliwiały zakładanie lokat. Oczywiście pieczę nad
stopami procentowymi miałby rząd.
W poprzednich latach taki system juz funkcjonowal wiec nie widze przeszkod, aby znow to sie udalo, coprawda bank tamten troche obywateli przekrecil, ale nie zakladajmy ze bedzie powtorka z rozrywki.
> 4. No i na koniec chciałbym aby firmy z innych państw mogły operować na
naszym rynku i vice versa - będzie większa konkurencja.
Tu jest wiekszy problem natury spojnosci systemow panstw virtualnych i ich polaczenia we wspolne naczynie.
>
> Pozdrawiam
> Ziemowit Czarnecki
>
pozdrawiam
Trecio
Received on Tue 10 May 2005 - 15:56:59 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET