Refleksje przy okazji decyzji buntowników

From: Artur I Piotr, R. <aipr_usunto_at_op.pl>
Date: Sat, 7 May 2005 11:18:50 +0200


Witajcie,

Tak więc wypadnie mi ogłosić zakończenie igrzysk, zafundowanych nam przez buntowników. Pośród tych wszystkich godnych samego Rejtana gestów, iż chodzi o dobro Dreamlandu, mając ostatecznie do wyboru albo skorzystanie z amnestii i pracę dla tego Królestwa, albo też opuszczenie go - przywódcy buntowników wybrali rejteradę. I znowu każdy ma szansę samemu to ocenić. W każdym razie Dreamland raz danego słowa dotrzymuje - państwo buntowników zostanie uznane, jak tylko dopełnione zostaną poczynione ustalenia.

Ale nie to jest główną refleksją, jaką chciałem się z Wami podzielić. Mam przyjemność mieszkać i pracować w Królestwie już od kilku lat. Daleko mi do naszych znamienitych pierwszych Dreamladczyków, niemniej pewne obserwacje miałem szanse już poczynić. I mimo pewnego już tutaj doświadczenia, wciąż zaskakuje mnie - na szczęście - przewrotna żywotność Dreamlandu. Bo oto w chwilach mniej lub bardziej dramatycznych przesileń, ujawniają się w nim nowe siły: nowi, czy też na nowo aktywizujący się Dreamlandczycy. I nie jest ważne, czy popierający aktualnie rządzących, czy też pragnący realizować się w opozycji - zawsze jednak chcący pracować dla rozwoju swojej, naszej wirtualnej ojczyzny, niekoniecznie poprzez jakieś wiekopomne dzieła, lecz choćby - z pozoru tylko drobne - sprawdzenie aktualności stron i chęć ich poprawy w tym zakresie.

Podczas wczorajszej rozmowy z - wówczas jeszcze - kandydatem na Ministra, stwierdziłem, że Dreamland szybko upomina się o aktywnych i wykorzystuje ich do granic możliwości. To prawda i podtrzymuję te słowa nadal, ale jest również druga strona medalu, o której zapomniałem wówczas wspomnieć obecnie już Ministrowi - kto chce, może od Dreamlandu także coś otrzymać. Bywa, że kontakty tutaj nawiązane, wykraczają z czasem poza świat wirtualny. Niektórzy uczą się właśnie pod wpływem tutejszych warunków podstaw tworzenia stron internetowych - w mniejszym lub większym zakresie, czy też stykają się z innymi przejawami ludzkiej aktywności, jak choćby dziennikarstwo czy prawo. Zapewnić zaś mogę z całą stanowczością, jaką daje mi własne doświadczenie w tej mierze, że powiedzenie o nauce przez zabawę sprawdza się tak samo zarówno w przypadku kilkunasto- jak i kilkudziesięcioletnich osób.

A zatem koniec igrzysk - wracamy do normalności, która w naszej Krainie Marzeń ma zawsze specyficzną postać :-)

(-) Artur I Piotr, R. Received on Sat 07 May 2005 - 02:18:17 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:57 CET